Wiadomości
Nie mam wątpliwości, że ACTA może być groźne, tak jak nie mam wątpliwości, że są one próbą – bezsensowną na dłuższą metę – zamrożenia prawa własności na etapie sprzed rewolucji internetowej. Twórcy tego aktu, zamiast wejść w debatę nad tym, jak w nowej rzeczywistości zredefiniować prawo własności intelektualnej i jak go bronić, postanowili zastosować stare rozwiązania prawne i przemoc państwową, by walczyć z tym, czego zwalczyć się nie da. A Polska podpisała te rozwiązania, bo... Tusk nie tylko nie rozumie ich wagi dla własnego elektoratu (i szerzej dla innych), ale też nie rozumie samego internetu i tego, co się w nim dzieje. A do tego panicznie boi się, że mógłby źle wypaść na salonach. I sam to zresztą przyznaje, zapewniając, że musieliśmy podpisać umowy, bo wszyscy wielcy to zrobili... My zaś musimy działać, tak jak chcą wielcy.