- Na posiedzenie komisji Kultury i Środków Przekazu byli zaproszeni księża. Anna Grodzka wielokrotnie obrażała kapłanów zwracając się do nich per „pan”. To było prowokowanie. Pomimo tego, że wielu parlamentarzystów różnych partii zwracało jej uwagę, przdstawicielka Ruchu Palikota odpowiedziała w dość bezczelny sposób, że słowo „pan” nie jest w języku polskim niczym obraźliwym. Zareagowałem i odpowiedziałem, że... ma pan rację. Jaka była reakcja? Poseł Grodzka już więcej nie atakowała księży.

 

Uważam, że jeśli Ruch Palikota, tak ma traktować duchownych to nie ma na to zgody. Nie ma zgody na brak elementarnej kultury. Przecież nawet władze stalinowskie, zwracały się do księży z większym szacunkiem. Nie można tolerować pogardy - dodaje Dziedziczak.

 

Not. Jaroslaw Wróblewski

 

Czytaj również:


"Ma Pan rację"- celna riposta posła PiS

 

Prof. Bralczyk: "Pan ksiądz" to manifestacja negatywnego stosunku