Villas: Zniszczyli mnie esbecy
Wszystko zaczęło się w 1975 r. Villas była u szczytu sławy. Robiła furorę i pieniądze za oceanem. - Przyszło do mnie dwóch panów w ciemnych okularach. Powiedzieli, że będę opływała w luksusy - wspominała gwiazda.
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 230288
Wszystko zaczęło się w 1975 r. Villas była u szczytu sławy. Robiła furorę i pieniądze za oceanem. - Przyszło do mnie dwóch panów w ciemnych okularach. Powiedzieli, że będę opływała w luksusy - wspominała gwiazda.
Łucja pochodziła z Syrakuz na Sycylii. Najstarszy żywot św. Łucji pochodzi z V wieku. Według niego Święta miała pochodzić ze znakomitej rodziny. Była przeznaczona dla pewnego z niemniej szlachetnej rodziny młodzieńca. Kiedy jednak udała się z pielgrzymką na grób św. Agaty do pobliskiej Katanii, aby uprosić zdrowie dla swojej matki, miała się jej ukazać św. Agata i przepowiedzieć śmierć męczeńską, i doradzić by się przygotowała na czekającą ją ofiarę. Kiedy więc powróciła do Syrakuz, cofnęła wolę pójścia za mąż, rozdała majętność ubogim; złożyła ślub dozgonnej czystości. Kandydat do jej ręki zadenuncjował ją jako chrześcijankę. Kiedy nawet tortury nie załamały bohaterskiej dziewicy, została ścięta mieczem. Działo się to 13 grudnia ok. 304 roku. Święta miała 23 lata.
„W sobotę 13 grudnia wieczorem byłem w domu. Nagle dostałem telefon z Białego Domu: mam natychmiast wracać. Kiedy tam przyjechałem, trwało już zebranie na temat sytuacji w Polsce. Prowadził je wiceprezydent (George H.W.) Bush, bo prezydent Reagan spędzał ten weekend w Camp David. Na zebraniu dominował nastrój dezorientacji: nikt nie wiedział co się dzieje w Polsce mimo ostrzeżeń że wprowadzenie stanu wojennego jest bliskie” - wspomina Pipes 30. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego. „Zadzwoniłem do ambasadora (PRL w Waszyngtonie) Romualda Spasowskiego. Nie wiedział, co się dzieje. Następnego dnia rano pojechałem do Białego Domu. Odbyło się tam znowu zebranie na temat Polski, tym razem pod kierownictwem George'a Clarka z Departamentu Stanu. Po południu kolejnemu zebraniu przewodniczył już Reagan. Był wściekły, chciał zerwać stosunki dyplomatyczne z ZSRR. Był gotowy na wszystko z wyjątkiem wojny. Musieliśmy go uspokajać – dodaje profesor.
„Zapowiedziany temat - 30 rocznica wprowadzenia stanu wojennego i tragedia w kopalni Wujek - został tam wykorzystany do zaprezentowania dokumentu, który miał rzekomo dowodzić, że nieżyjący od trzech lat prof. Bronisław Geremek jesienią 1981 r. zdradził "Solidarność", w której był jednym z głównych doradców. Odkrywcą tych rewelacji był zaproszony do studia reżyser Grzegorz Braun. Ten sam, który pół roku temu na spotkaniu ze studentami KUL powiedział, że zmarły abp Józef Życiński był "agentem, kłamcą i łajdakiem" - relacjonuje „Gazeta Wyborcza”.
Pierwsze zdziwienie następuje już kiedy jedziemy z Pragi Południe na Mokotów. Najpierw inaczej niż przed rokiem trafiamy i to na prawie półtorej godziny przed północą na policyjny samochód, który nie pozwala nam skręcić w górę Idzikowskiego żeby wjechać na skarpę.
Kilkaset osób w nocy z 12 na 13 grudnia zgromadziło się przed willą Wojciecha Jaruzelskiego na warszawskim Mokotowie. Bezpośredniego dostępu do budynku broniła policja - od strony ul. Puławskiej w ogóle zablokowano ulicę Ikara przy której mieszka Jaruzelski. Bliżej demonstrantom pozwolono podejść od strony skarpy - tam barierki staneły zaledwie kilka metrów od wejścia do willi.
Patrole policyjnej zaczęły krążyć w pobliżu domu Jaruzelskiego wiele godzin przed zaplanowaną demonstracją. Barierki po dwóch stronach ulicy są widoczne już z odległości kilkuset metrów. Mają one po zamknięciu uniemożliwić wejście na ulicę, nie mówiąc o dostaniu się w pobliże samego domu. Podczas ubiegłorocznej i wcześniejszych demonstracji nie podejmowano aż takich środków bezpieczeństwa. Reporter portalu Niezależna.pl będący na ulicy Ikara uważa, że jakikolwiek ruch na niej zostanie wyłączony. - Spodziewamy się, że w tym roku na ul. Ikara 5 w Warszawie przyjdzie kilkanaście tysięcy osób – zapowiadał w współorganizator Jan Kasprzyk. Portal wPolityce.pl przypomina, że w czasie corocznych manifestacji przed domem generała Jaruzelskiego nigdy nie dochodziło do żadnych zamieszek. Warszawiacy przynosili zdjęcia ofiar stanu wojennego i domagali się osądzenia tych, którzy mają na rękach polską krew. Jednak również czytelnik portalu zauważył niepokojące zachowania policji. „Na tyłach ulicy Ik
W przeddzień 30. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego przyjaciel bł. ks. Jerzego Popiełuszki wskazał też, że trzeba się modlić zarówno za ofiary stanu wojennego jak i jego sprawców, którzy byli ofiarami zła.
Według naukowców zakonnice zakonnice częściej chorują na raka, ponieważ nie rodzą dzieci. Dzieje się tak dlatego, że ciąża, podobnie jak karmienie piersią, ogranicza liczbę cyklów owulacyjnych występujących w trakcie życia kobiety. Im wyższa liczba cyklów owulacyjnych, tym wyższe ryzyko wystąpienia raka. „Guardian” przekonuje więc, że kobiety, które zaczynają miesiączkować we wczesnym wieku i późno przechodzą menopauzę, także narażone są na większe ryzyko zachorowania na raka. Według gazety w pierwszej połowie XX wieku naukowcy, którzy przestudiowali historię chorobową niemal 32 tysięcy katolickich zakonnic w USA, ustalili, że śmiertelność w tej grupie z powodu raka piersi, jajnika i macicy jest wyższa niż u innych kobiet w tym samym wieku. W 1970 roku oficjalnie uznano, że zakonnice częściej chorują na raka piersi, ponieważ nie rodzą dzieci. „Guardian” twierdzi, że dowiedziono, iż pigułki antykoncepcyjne chronią przed rakiem i na dodatek według dr Kary Britta zakonnice mogą je przyjmo
Wartości chrześcijańskie próbuje się wyrugować z życia publicznego, a katolickich dziennikarzy zepchnąć do niszy mediów religijnych… Zauważam też, że wielu ludzi woli nie wychylać się ze swoją wiarą. Może nie są jeszcze z jej powodu dyskryminowani, ale na pewno mają poczucie, że nie jest to coś trendy…
Sekretarz stanu Hillary Clinton stwierdziła, że promowanie globalnej akceptacji gejów, lesbijek, biseksualistów i transseksualistów jest „jednym z wyzwań naszych czasów w zakresie praw człowieka”. Porównała religijny sprzeciw wobec homoseksualizmu do muzułmańskich „honorowych morderstw” czy palenia wdów. To już drugi taki występ czołowego amerykańskiego polityka w ostatnim tygodniu.
- Siedziałem w więzieniu 3 lata, dlatego, że Jaruzelski wywołał wojnę. Jego przeprosiny są dla mnie żałosne. On mówi, że przeprasza jeśli kogoś skrzywdził. Przypomnę tu informację z 1990 r., że w Polsce w latach 80. była ogromna nadprodukcja żywności, wynika z tego, że stan wojenny i reżim Jaruzelskiego była to represja przeciw wszystkim obywatelom, którzy musieli kupować wydzieloną żywność na kartki, do tego stopnia, że w sklepach brakowało nawet mleka w proszku dla niemowlaków. Czy on przeprasza za to co wtedy zrobił dzieci i ich matki?
Rzecz dzieje się w okolicach 38. równoleżnika przy linii demarkacyjnej dzielącej Półwysep Koreański na dwa państwa. Widomo powszechnie, że obie Koree pozostają w stanie wojny, napięcie miedzy nimi przechodzi różne fazy, ostatnio wyraźnie wzrosło. W okolicach strefy zdemilitaryzowanej co raz dochodzi do różnego rodzaju incydentów, nie brak też wzajemnych złośliwości. I oto Koreańczycy z Południa jaki czas temu wpadli na pomysł rozdrażniania władz w Phiongjang poprzez.. ustawianie na wzgórzach w pobliżu strefy zdemilitaryzowanej pełniących funkcję choinek stalowych konstrukcji udekorowanych tysiącami lampek. W latach 2003-2010, okresie pewnego odprężenia miedzy skonfliktowanymi państwami zwyczaj ten zarzucono, by powrócić do niego w tym roku.
Im dłużej trwa rozłam, im więcej duchownych Bractwa uformowanych zostało w duchu kontestacji wobec Rzymu (faktycznego, a nie wymarzonego), tym trudniejszy będzie proces pojednania. Nie jest wykluczone, że już teraz jest on niemal niemożliwy, a za lat pięć czy dziesięć będzie już niemożliwy zupełnie. I to mimo że wtedy po stronie watykańskiej będzie już o wiele więcej duchownych i świeckich uformowanych w duchu papieskiej liturgicznej kontreformacji, jakiej dokonuje Benedykt XVI. Ich dobra wola może jednak nie przezwyciężyć naturalnych, po tylu latach tendencji socjologicznych utrwalających podział. Dlatego trzeba maksymalnie wykorzystać czas i spróbować dokonać pojednania już teraz. Mimo wszystkich wolt i trudności.
Otóż, nie jest feministką ta kobieta, która jest świadoma własnej godności, która o tym głośno mówi, która stanowczo sprzeciwia się poniżaniu kobiet (także przez prostytucję czy pornografię) oraz wszelkim formom dyskryminowania kobiet w stosunku do mężczyzn. Przeciwnie, ktoś taki w precyzyjny sposób odczytuje zamysł Boga, który stworzył kobietę w szczególnie uprzywilejowanej pozycji: jako tę, która stanowi pomoc dla mężczyzny. Ten biblijny fakt ma podwójne znaczenie, gdyż świadczy o tym, że mężczyzna potrzebuje pomocy w swoim rozwoju i że kobieta jest na tyle niezwykła - i w niektórych aspektach dojrzalsza od mężczyzny - że takiej pomocy może mi udzielić. Równie wyraźnie niezwykłość kobiety podkreśla Jezus nie tylko wtedy, gdy stanowczo broni kobiet przed mężczyznami - krzywdzicielami, ale gdy stwierdza, że kobieta jest godna tego, by mężczyzna z miłości do niej i z zachwytu dla niej opuścił własnych rodziców i by w małżeństwie kochał ją do śmierci, nieodwołalnie i wiernie.