- Siedziałem w więzieniu 3 lata, dlatego, że Jaruzelski wywołał wojnę. Jego przeprosiny są dla mnie żałosne. On mówi, że przeprasza jeśli kogoś skrzywdził. Przypomnę tu informację z 1990 r., że w Polsce w latach 80. była ogromna nadprodukcja żywności, wynika z tego, że stan wojenny i reżim Jaruzelskiego była to represja przeciw wszystkim obywatelom, którzy musieli kupować wydzieloną żywność na kartki, do tego stopnia, że w sklepach brakowało nawet mleka w proszku dla niemowlaków. Czy on przeprasza za to co wtedy zrobił dzieci i ich matki?
Jego działanie miało na celu przestraszenie społeczeństwa. Psychologowie badają doktrynę strachu, jak na ludzi działają: represje, strach i szok. Działanie Jaruzelskiego miało szokować i szokowało. Nawet do tego stopnia, że ludzie uwierzyli, że on nas uchronił, przed inwazją radziecką, choć de facto on bronił koncepcji żeby w ramach transformacji rozkraść w spokoju majątek narodowy.
Szok i przerażenie według doktryny strachu zabierają ludziom zdolność logicznego myślenia. Ten stan trwa w jakimś stopniu do dziś. Bo nie jest to normalne, że Polacy zgodzili się na zmiany i ich dalsze etapy, jakie przeprowadził przeciwko nim komunistyczny aparat władzy – dodaje Gwiazda.
Not. Jarosław Wróblewski

