Mamy Papieża! Bogu niech będą dzięki!
Za około 40 minut kardynał wypowie słynną formułę „Habemus papam” i poznamy widzialną głowę Kościoła. Bogu niech będą dzięki.
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 230399
Za około 40 minut kardynał wypowie słynną formułę „Habemus papam” i poznamy widzialną głowę Kościoła. Bogu niech będą dzięki.
Dwudziestodwuletnia kobieta mówi: „Jestem w piątym miesiącu ciąży, ale mój mąż chciał abortować dziecko. Odmówiłam. By dać mi nauczkę, najpierw mnie porwano, następnie zaprowadzono do sklepu alkoholowego, gdzie zostałam zgwałcona.”
Dzisiaj portal Fronda.pl poinformował, powołując się na doniesienia „Rzeczpospolitej”, że Centrum Ignacego Daszyńskiego, które stanowi intelektualne zaplecze Sojuszu Lewicy Demokratycznej, wydało „Niezbędnik historyczny lewicy” w którym zafundowano propagandę historyczną godną lewicowego reżimu.
Można nadawać właściwie dowolne imiona. W Polsce jest jednak taka tradycja, że nadaje się imiona, które mają pewne umocowanie w kulturze. Rzadko zdarzają się imiona, które są w jakiś sposób umotywowane poza naszymi tradycjami. Rada Języka Polskiego, której jestem członkiem, często wypowiada się w sprawie stosowności imion. Co prawda, nie przesądzając czy coś jest dobre, czy nie, bo o tym ostatecznie decyduje urzędnik w Urzędzie Stanu Cywilnego. Wypowiadamy się jednak choćby po to, aby nie nadawać imion ośmieszających. Czasem zwracamy uwagę na ten problem jednak, jak powiedziałem, ostateczna decyzja należy do urzędnika.
J. Wróblewski: Ruch Narodowy coraz częściej jest pokazywany w mediach mainstreamowych. Przebijacie się ze swoim przesłaniem?
Marta Brzezińska: Dzisiejsza „Rz” poinformowała, że rząd przygotowuje daleko idące zmiany, mające zliberalizować zasady nadawania imion. Dopuszczalne mają być imiona nieprzypisane do żadnej płci. Kolejny triumf ideologii gender?
Istnieje jednak grupa osób, które według polskiego prawa można zabić. To dzieci poczęte. Czym zawiniły? Istnieje podejrzenie, że mogą być chore. Wcale nie muszą, ale już samo podejrzenie stawia je w roli skazanego. Na śmierć.
Gdy w mediach pojawiła się informacja o zawiadomieniu złożonym na Lecha Wałęsę, można było pomyśleć, że to efekt działań środowisk gejowskich. Było jednak zupełnie inaczej.
Marta Brzezińska: W mediach aż huczy od informacji o tym, że Stolica Apostolska zakupiła apartamentowiec z sauną gejowską. Pomijając fakt, jak absurdalnie to brzmi, czy to kolejny dowód na to, że homolobby w Watykanie, o którym mówi zarówno Ksiądz, jak i ks. Dariusz Oko ma się świetnie i nie powinniśmy lekceważyć tego typu doniesień?
Publikacja o wiele mówiącej nazwie "Niezbędnik historyczny lewicy" wydana przez Centrum Ignacego Daszyńskiego, to zbiór haseł poświęconych wybranym wydarzeniom historycznym ze szczególnym podkreśleniem roli lewicy. Nietrudno domyśleć się, jaki charakter ma zwrócenie uwagi na miłośników naszego "bratniego narodu" spod znaku czerwonej gwiazdy.
Nie są to bynajmniej drwiny z bogatej listy niżej podpisanego. To nowy felieton Jana Turnaua (wieloletniego czołowego speca gazety Adama Michnika od spraw eklezjalnych) "Mój kandydat kardynał Schoenborn" opublikowany w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej". Autor, jak sam tytuł wskazuje, chciałby zobaczyć na tronie papieskim austriackiego hierarchę, kard. Christopha Schoenborna (dla mniej wtajemniczonych - purpurata z którego nabijał się cały świat po sławetnej "mszy balonikowej").
Portal Fronda.pl informował o incydencie, do jakiego doszło podczas niedzielnej Manify w Warszawie. Na demonstracji pojawiły się także Kobiety dla Narodu. Miały ze sobą trzy transparenty, w tym jeden przedstawiający zdjęcie młodej dziewczyny zmarłej w wyniku legalnej aborcji.
Skandal z arcybiskupem O'Brienem (który do winy już się przyznał), zakup na mieszkania dla księży i kardynałów luksusowego apartamentowca z sauną gejowską (miłosiernie pominę opis atrakcji, jakimi mogą się w nim cieszyć klienci), a także przecieki medialne o szantażowaniu hierarchów związanych z homolobby nie powinny być traktowane tylko jako atak na Kościół. Są one nim oczywiście, lewicowe i liberalne media wyciągają akurat teraz te sprawy, by szantażować kardynałów i wymuszać na nich jakieś decyzje. To nie ulega wątpliwości, i trzeba mieć tego świadomość, gdy czytamy kolejne doniesienia o takich sprawach. Ale niestety wiele wskazuje na to, że ten szantaż i to wymuszanie są możliwe tylko dlatego, że homolobby rzeczywiście istnieje. I to z nim, a nie z mediami trzeba się obecnie zmierzyć.
Jak przypomina "Gazeta Polska Codziennie", w 1990 r. homoseksualizm został wykreślony z listy chorób i problemów zdrowotnych stworzonej przez Światową Organizację Zdrowia.
Pod koniec stycznia media zarówno laickie, jak i katolickie zgodnie informowały, że podczas spotkania w Watykanie z uczestnikami sesji plenarnej Papieskiej Rady Cor Unum, Benedykt XVI powiedział: „Kościół powtarza swoje wielkie »tak« dla godności i piękna małżeństwa jako wiernego i płodnego wyrazu sojuszu między mężczyzną a kobietą, zaś »nie« dla takich filozofii, jak gender, wynika z faktu, że wzajemność między kobiecością a męskością jest wyrazem piękna natury, jakiej pragnął Stwórca”. W ten sposób Ojciec Święty – kolejny już raz – wyraził zdecydowany sprzeciw wobec filozofii gender, według której, jak wyjaśniał już w przemówieniu do Kurii Rzymskiej (21 grudnia 2012 roku), „płeć nie jest już pierwotnym faktem natury, który człowiek musi przyjąć i osobiście wypełnić sensem, ale rolą społeczną, o której decyduje się autonomicznie, podczas gdy dotychczas decydowało o tym społeczeństwo”. Benedykt XVI podkreślał, że zło tej ideologii wyrasta z aberracji antropologicznej - człowiek kwestio