Wiadomości
W rozmowie z „Rz” Kazimierz Kutz buńczucznie wyznaje, że ma na Śląsku „władzę duchową”. „Jestem świadkiem, który dzieli się swoim doświadczeniem z ludźmi na Śląsku, którzy mają potrzebę rozwijania rzeczywistości i orientowania się w niej” - deklaruje. Na sugestię, że może się okazać, iż taką władzę duchową na Śląsku ma Adam Gierek albo Jerzy Buzek, Kutz odpowiada: „Ślązacy są konserwatywni. Ja np. jestem niewierzący, oni postrzegają mnie jako człowieka, który wręcz heroicznie walczy o sprawy Śląska. Kiedy będą mieli do wyboru Buzka i Gierka, znaczna część stanie za mną właśnie za to, co robię dla nich każdego dnia”.