Ks. Henryk Zieliński: Nie taki ten Papież otwarty!
Wiadomość o liście wpływowych ponoć katolickich środowisk w Polsce do papieża Franciszka w związku z Synodem o rodzinie bynajmniej mnie nie zaskoczyła. Prezentowanie zdania odrębnego wobec stanowiska Episkopatu Polski przy okazji ważnych wydarzeń w Kościele powszechnym ma w tych środowiskach długą tradycję sięgającą prób dyskredytowania kard. Stefana Wyszyńskiego podczas Soboru Watykańskiego II.W założeniach autorów tegorocznego pisma – skupionych wokół „Więzi”, „Znaku”, „Tygodnika Powszechnego” i KIK-u – ma to być odpowiedź na ankietę rozesłaną przed Synodem do Kościołów lokalnych, którą biskupi wypełnili bez udziału tych środowisk. Myliłby się jednak ten, kto by sądził, że autorzy korespondencji do Papieża zajmują się głównie obroną świętości małżeństwa jako nierozerwalnego związku kobiety i mężczyzny. Nic takiego nie wynika z wypowiedzi Dominiki Kozłowskiej, redaktor naczelnej „Znaku”, dla tygodnika „Wprost”. Przedstawiciele wspomnianych środowisk oczekują od Papieża zmiany praktyki