Wiadomości
Paweł Chmielewski, portal Fronda.pl: Czy tak zwani liberalni katolicy mają jakiekolwiek argumenty, by bronić procedury in vitro? Ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr.: Sednem procedury in vitro jest re-produkcja nowego życia. Tak pierwotnie określano ten zabieg, a mimo znaczącego zakłamania terminologicznego ("metoda leczenia niepłodności"), in vitro pozostaje reprodukcją. To znaczy, że człowiek jest w tej procedurze traktowany jako przedmiot. Z czymś takim nie może zgodzić się zwolennik zarówno Kanta, jak i Wojtyły. Dla katolika jest sprawą jasną, że "w biologię rodzenia wpisana jest genealogia osoby" (Jan Paweł II), to znaczy, że mówimy tutaj nie o fizjologii rozrodu, ale o genesis, akcie stwórczym Boga. Ingerowanie w ten akt jest aktem przeciw Bogu. Katolik ma w tym zakresie wykładnię bardzo czytelną - na poziomie Magisterium Kościoła. Albo więc ufa rozumowi danemu od Boga i przyjmuje słowa Urzędu Nauczycielskiego, albo roi sobie, że jest katolikiem. Określenie "katolik liberalny" to pr