Wiadomości
Obniżenie poziomu wody na jeziorach zaporowych wiąże się zwykle z odsłonięciem wypełniających dno namulisk. To śmiertelna pułapka zarówno dla ludzi jak i zwierząt. Prawdopodobnie chciał się napić wody, możliwe że spłoszyły go psy lub "crossowcy" i ...o mało nie przepłacił tego życiem. W niedzielę spacerowałem brzegiem pilchowickiej "Patelni" fotografując odsłonięte dno zbiornika. Przygotowywałem film i zdjęcia do naszej pilchowickiej galerii. W zasadzie miałem już wracać, tego dnia był rekordowy upał, a na zamkniętej skałami przestrzeni nie można było liczyć na najmniejszy powiew wiatru. Jeszcze kilka ujęć kształtu dna, zalegających tam zawad, śmieci, resztek wędkarskiego sprzętu i jak najszybszy powrót do auta, gdzie został zapas wody i przynosząca ulgę klimatyzacja. Gdyby się nie poruszył prawdopodobnie nawet bym na niego nie zwrócił uwagi. Wśród patyków i śmieci, niemal cały pogrążony w mule, był prawie niewidoczny, zlany z tłem, brudny. Strach przed człowiekiem wyzwolił w nim reszt