Kościół
Benedykt XVI swoim przemówieniem w Ratyzbonie nie tylko proroczo wskazał na najważniejsze problemy teologiczne i filozoficzne, z jakimi przyjdzie się zmagać (na razie niestety niewiele wskazuje, by rzeczywiście to zmaganie już się rozpoczęło) chrześcijańskim teologom religii, którzy zajmować się będą islamem, ale również przypomniał wielką tradycję bizantyjskich polemik z muzułmanami[1]. Chrześcijanie Wschodu, o czym często się zapomina, są przecież pierwszymi, którzy zetknęli się z nową religią, to oni zapoczątkowali tradycję wielkich apologetycznych polemik z wyznawcami proroka i oni wreszcie przez wieki wspólnego życia na tych samych terenach, jak nikt inny poznali blaski i cienie islamu. I to nie w wersji przedstawianej przez tele- czy coraz częściej e-mułłów, którzy dla Europejczyków przedstawiają obraz islamu – religii pokoju i miłosierdzia, ale w całkowicie praktycznym, życiowym jej wyrazie, w codziennym życiu jej wyznawców, i tych, którym przyszło im podlegać. Cesarz Manuel II