Andre Frossard - ateista, który spotkał Boga
Po moim nawróceniu wszystko było radosne i proste: Bóg istnieje, radość potężna, ocean światła i słodyczy” – wyznaje André Frossard.
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 230398
Po moim nawróceniu wszystko było radosne i proste: Bóg istnieje, radość potężna, ocean światła i słodyczy” – wyznaje André Frossard.
Oto kolejny polski absurd. Kierowcy, którzy utknęli w piątek na autostradzie po dramatycznym karambolu, przy zjeździe z A4 musieli zapłacić… 15,10 zł.
O Panie, daj mi pewną rękę, dobre oko, doskonałą uwagę, bym nie pozostawił za sobą płaczącego człowieka.Ty jesteś Dawcą Życia - proszę Cię przeto, spraw bym nie stał się przyczyną śmierci tych, którym Ty dałeś życie. Zachowaj, o Panie, wszystkich którzy będą mi towarzyszyć od jakichkolwiek nieszczęść i wypadków. Naucz mnie, bym kierował pojazdem dla dobra drugich i umiał opanować pokusę przekraczania granicy bezpieczeństwa szybkości. Spraw, aby piękno tego świata, który stworzyłeś, wraz z radością Twej łaski, mogły mi towarzyszyć na wszystkich drogach moich.
Kanadyjska obrończyni życia, Mary Wagner, wyjdzie dzisiaj na wolność. Kobieta została aresztowana pod koniec zeszłego roku za to, że mimo zakazu weszła do jednego z ośrodków aborcyjnych. Wręczała matkom róże, przekazując informacje, gdzie mogą szukać pomocy. Prosiła także, aby nie zabijały swoich dzieci.
25 lipca obchodzimy wspomnienie świętego Krzysztofa, który jest patronem kierowców. W związku z tym w Kościele święcimy również pojazdy. Jakie ma znaczenie poświęcenie m. in. samochodu?
Ponad milion euro zebrane w czasie wystawienia Całunu Turyńskiego zostanie przeznaczone na pomoc najuboższym i migrantom. Zadecydował o tym Papież Franciszek, gdy poinformowano go o wysokości ofiar złożonych przez pielgrzymów przed tą największą relikwią chrześcijaństwa. Pieniądze trafią do potrzebujących za pośrednictwem Caritas i organizacji Migrantes, a także innych stowarzyszeń kościelnych niosących na terenie archidiecezji turyńskiej pomoc najbardziej potrzebującym, zarówno Włochom, jak i migrantom.
Najwyższa Izba Kontroli po prostu zmiażdżyła politykę „prorodzinną” Platformy Obywatelskiej. Dajemy to w cudzysłowie, bo polityki „prorodzinnej” tak naprawdę w Polsce nie ma w ogóle. I nie jest to wymysł portalu Fronda.pl czy opozycji: tak uznała po prostu państwowa Najwyższa Izba Kontroli!
Polski episkopat walczył do ostatniej chwili, ale nadaremno. Z toczącego się od wielu lat walki o in vitro zwycięsko wyszedł liberalno-konserwatywny rząd. Kończący już swoje urzędowanie prezydent Bronisław Komorowski podpisał w środę (22.07.2015) ustawę uchwaloną przez Sejm. Wkrótce, po publikacji w Dzienniku Ustaw, wejdzie ona w życie.
Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strabsurgu podjął decyzję o tym, że Włochy muszą wprowadzić do swojego systemu prawnego związki osób tej samej płci. To decyzja jednoznacznie ideologiczna, która będzie teraz (można się tego spodziewać) narzucana także innym krajom, które nie zgadzają się z lewackim niszczeniem rodziny. Polska też znajdzie się w tej grupie. Wszystko będzie się oczywiście dokonywać pod hasłem rozwoju cywilizacji i ideowej konieczności dorównania krajom bardziej cywilizowanym. Kłopot polega tylko na tym, że jak dotąd w historii niszczenie rodziny, promowanie zboczeń i patologii nieodmiennie kończyło się tak samo: upadkiem cywilizacji. Cywilizacja zachodnia nie będzie tu wyjątkiem.
Czy gej może być katolikiem? – to pytanie, na które stara się odpowiedzieć amerykański bloger Joseph Prever z Bostonu. Dziesięć lat temu, zmagając się ze swoimi skłonnościami homoseksualnymi, szukał on w internecie ludzi podobnych sobie. To znaczy takich, którzy – dotknięci tym trudnym doświadczeniem zaburzenia własnej orientacji seksualnej – starają się pozostać autentycznymi katolikami. Z tego poszukiwania zrodziła się u niego idea założenia blogu, na którym osoby o skłonnościach homoseksualnych mogłyby znaleźć wsparcie i pomoc na swojej drodze ku Bogu. Tak narodził się blog „Steve Gershom” – internetowy pseudonim Josepha Prevera.
Unikałem jak ognia wchodzenia w dyskusję ideologiczną, estetyczną i moralną w związku z publiczną działalnością Jerzego O. W ostatnim programie Anity Gargas, gdzie rozmawialiśmy o „Przystanku Woodstock” powiedziałem nawet, że mnie te aspekty nie interesują, ponieważ młodzi ludzie będą się upadlać, jak i ja się swego czasu upadlałem, bez względu na miejsce i organizatora spędu. Zwracałem za to baczną uwagę na bezpieczeństwo i finanse przy organizacji festynu zalewanego tonami wodnistego piwa.
14 lipca franciszkanie na Słowacji wspominają męczeństwa o. Antona Grabia.
"Ten, kto myślał, że do wyjścia na ulicę i proszenia obcych ludzi o jałmużnę może zmusić człowieka jedynie bardzo trudna sytuacja życiowa, jest w błędzie. Okazuje się, że na żebraniu można świetnie zarobić. Ile? Nawet 4 tys. złotych, czyli znacznie powyżej średniej krajowej. I to wszystko bez podatków!" - pisze "Fakt".