Kościół
- Bardziej skomplikowana staje się kwestia, jeśli utwór (tekst, muzyka, obraz) został tam umieszczony wyłącznie w celu publikacji, ale nie w celu rozpowszechniania. Istotnym problemem pozostaje to, w jakim celu ja ściągnę (nagram) utwór z Internetu. Moim zdaniem pomocna jest tutaj analogia z nagrywaniem muzyki (niegdyś) na taśmę magnetofonową oraz nagrywaniem materiałów filmowych na taśmę VHS oraz – jak to się czyni obecnie – płyty DVD. Jak wiemy, niegdysiejsze radio-magnetofony, następnie odtwarzacze video, a dzisiaj odtwarzacze DVD spełniają także funkcję record – to znaczy można dzięki nim utrwalić materiał emitowany w radiu czy telewizorze. Nie znam przypadku, by ktoś uznał to za nielegalne. Co więcej, produkując taki sprzęt radiowo-telewizyjny nie tylko się to umożliwia, ale także – w pewnym sensie – do tego zachęca.