Kościół
Nie ma wątpliwości, że ostatnie dni to czas, jakiego dawno na taką skalę w Polsce nie doświadczyliśmy. Radość, uśmiech, tańce i śpiewy na ulicach dwadzieścia cztery godziny na dobę. Europejczycy, Azjaci, Latynosi – wszyscy na swój sposób, pełen zresztą ekspresji, wyrażają tę biblijną radość. I aż serce rośnie, kiedy patrzy się na te obrazki. Czy wraz z wyjazdem pielgrzymów znów będzie tylko szaro, brzydko i smutno? Niekoniecznie, bo polski Kościół, wbrew opiniom jego krytyków, również jest radosny. Tylko trzeba chcieć tę radość zobaczyć.