W poniedziałkowym posiedzeniu 60-osobowego zarządu PKOl uczestniczyło 53 członków. Dziewięciu zagłosowało przeciw kandydaturze Kmity, a jedna osoba wstrzymała się od głosu. Wcześniej wśród potencjalnych następców Piesiewicza wymieniano także Tomasza Chamerę i Otylię Jędrzejczak, jednak ostatecznie Kmita pozostał jedynym kandydatem.
Kmita przejmuje PKOl w trudnym momencie
Jeszcze przed posiedzeniem Kmita tłumaczył, że statut ogranicza grono osób, którym może zostać powierzona funkcja prezesa.
– „Ośmioro wiceprezesów to grono, z którego można wybierać” – mówił, odnosząc się do art. 21 statutu PKOl.
Nowy prezes przejmuje organizację w momencie poważnego kryzysu wizerunkowego i finansowego. Wiceprezes PKOl Adam Korol kilka dni temu nie ukrywał skali problemu.
– „Nie ma pieniędzy. Do końca miesiąca są środki, ale później już może być gorzej” – mówił po posiedzeniu prezydium.
Radosław Piesiewicz został zatrzymany 27 sierpnia w śledztwie dotyczącym giełdy Zondacrypto, która była sponsorem generalnym PKOl. Usłyszał zarzuty dotyczące m.in. płatnej protekcji. Nie przyznał się do winy, a sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztowania.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.