– Szczególnie w przypadku podstawowych artykułów spożywczych w Polsce kuszą różnice cenowe – podkreśla dziennik „Nordkurier”, cytowany przez Deutsche Welle. Według gazety masło można znaleźć w Polsce za równowartość mniej niż 70 eurocentów, podczas gdy w Niemczech jego cena może wynosić od 2 do 4 euro. Tańsze mają być również mleko, pieczywo, jaja, warzywa, owoce, sery, wędliny i mięso.
Paliwo i papierosy przyciągają klientów zza Odry
Największe oszczędności dotyczą papierosów. Karton kosztujący w Polsce około 45 euro może w Niemczech kosztować nawet 80 euro. Mimo podwyżek akcyzy różnica pozostaje więc istotnym magnesem dla klientów z terenów przygranicznych.
Niemcy chętnie korzystają także z polskich stacji paliw. Według danych analizowanych przez „Lausitzer Rundschau” 13 lipca litr benzyny kosztował średnio w Niemczech 2,10 euro, a oleju napędowego 2,02 euro. W Polsce było to odpowiednio około 1,60 i 1,61 euro. Późniejsze podwyżki zmniejszyły tę przewagę, ale tankowanie po polskiej stronie granicy nadal pozostawało tańsze.
Szersze dane potwierdzają, że Polska pozostaje jednym z tańszych państw Unii Europejskiej. Według Eurostatu poziom cen konsumpcyjnych w 2025 roku wynosił w Polsce około 73 proc. średniej unijnej, podczas gdy w Niemczech przekraczał 109 proc.
Nie każdy zakup opłaca się jednak po polskiej stronie. Niemiecka prasa zwraca uwagę, że kosmetyki, produkty pielęgnacyjne oraz część odzieży bywają w Polsce droższe. W tych kategoriach role się odwracają i to Polacy mogą znaleźć korzystniejsze ceny w niemieckich drogeriach i sklepach.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.