Uwaga

Zakaz smartfonów w podstawówkach. Nauczyciele będą mieli związane ręce

Od 1 września w szkołach podstawowych zaczyna obowiązywać ustawowy zakaz korzystania ze smartfonów. Przepisy obejmują lekcje, przerwy, zajęcia opiekuńcze i wychowawcze, a także zajęcia edukacyjne organizowane poza terenem szkoły. Samo przynoszenie telefonu do placówki pozostaje jednak dozwolone.

2 min czytania
Zakaz smartfonów w szkołach podstawowych
Zakaz smartfonów w szkołach podstawowych · fot. Fot. via ChatGPT

Ustawa przewiduje wyjątki, m.in. ze względów zdrowotnych, bezpieczeństwa oraz wtedy, gdy urządzenie ma być wykorzystywane do celów dydaktycznych.

Największy problem może pojawić się przy egzekwowaniu nowych zasad. Robert Gałęski z kancelarii Lexbridge mówił Radiu ZET, że szkoły nie otrzymały od resortu narzędzi, które ułatwiałyby praktyczne wdrożenie zakazu.

Telefon do plecaka albo depozytu

Najprostszym rozwiązaniem może być nakaz schowania telefonu do plecaka, ale taki system nie daje nauczycielom pełnej kontroli. Drugą możliwością jest stworzenie w szkole depozytu.

Jak opisywała „Rzeczpospolita”, dyrektor szkoły – za zgodą rady pedagogicznej i rady rodziców oraz po zasięgnięciu opinii samorządu uczniowskiego – może wyznaczyć miejsce przechowywania urządzeń. Telefony mogłyby trafiać np. do szafek, pudełek albo specjalnych woreczków.

Takie rozwiązanie rodzi jednak kolejne problemy. Szkoła musi zapewnić bezpieczeństwo sprzętu i chronić prywatność uczniów. W przypadku uszkodzenia lub kradzieży telefonu pojawia się również kwestia odpowiedzialności placówki.

Ograniczone są także uprawnienia nauczyciela. Zgodnie z art. 98b ust. 4 prawa oświatowego może on nakazać uczniowi odłożenie urządzenia w wyznaczone miejsce, ale nie ma prawa wyrwać telefonu z ręki ani stosować przymusu bezpośredniego.

Jeżeli uczeń odmówi wykonania polecenia, szkoła może stosować środki przewidziane w statucie, takie jak uwaga, upomnienie, nagana, wezwanie rodziców czy – jeśli statut na to pozwala – obniżenie oceny z zachowania.

Część szkół stosuje podobne ograniczenia już od kilku lat. Według Fundacji Dbam o Mój Zasięg obowiązują one w ponad połowie placówek. Dyrektorzy podkreślają jednak, że same kary nie wystarczą. Szkoły powinny jednocześnie zapewniać uczniom inne formy spędzania przerw, np. dostęp do sprzętu sportowego, biblioteki czy miejsc odpoczynku, a także prowadzić edukację z zakresu higieny cyfrowej i współpracować z rodzicami.

Źródło: mp/Rzeczpospolita, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej