Chrześcijańscy przywódcy w Izraelu zwracają uwagę na to, że nie jest to izolowany przypadek, ale jeden z wielu przykładów antychrześcijańskiego nękania. Jak podaje Religious Freedom Data Center (RFDC, Centrum Danych o Wolności Religijnej), tylko od kwietnia do czerwca odnotowano 76 incydentów, a wśród nich 83 działania o charakterze napastliwym. Należą do nich głównie przypadki opluwania – było ich 47. Oprócz tego są to obelgi słowne, groźby, ataki fizyczne oraz wandalizm. Prawie 90 proc. z nich miało miejsce w Starym Mieście w Jerozolimie.
Co więcej, liczba takich incydentów z roku na rok rośnie. Podczas gdy w 2024 r. odnotowano ich 107, w 2025 r. było ich 181, a do połowy 2026 r. zarejestrowano już 120 takich przypadków. Trudno więc te napaści „zbywać jako garść izolowanych prowokacji” – komentuje sprawę redakcja portalu „Zenit”, która informuje o najnowszym przypadku.
Kard. Pierbattista Pizzaballa już wcześniej przestrzegał, że jego zdaniem radykałowie mają poczucie, iż chroni ich dominująca atmosfera polityczna i kulturalna. Także inni liderzy chrześcijańscy zauważają, że odpowiedzialność za antychrześcijańskie ataki jest słaba, a wiele przypadków traktuje się często jako dzieło zaburzonych osobników, a nie wynik celowej wrogości. Tymczasem jeśli mowa jest o wolności religijnej, to jej miernikiem jest możliwość kultu, noszenia symboli religijnych, zachowywania miejsc świętych i pielgrzymowania bez zastraszania.
Redakcja portalu „Zenit” podkreśla znaczenie incydentu w Jafie, gdyż budynek, w którym dokonano zniszczeń „to katolicka parafia należący do łacińskiego patriarchatu Jerozolimy i służy lokalnej społeczności. Atak zatem uderzył nie tylko w dzieła sztuki religijnej, ale w miejsce, w którym mniejszość społeczna gromadzi się na modlitwę”.
Z podobnym problemem borykają się chrześcijanie na Zachodnim Brzegu, gdzie władze kościelne zarzucają władzom izraelskim niewystarczające zabezpieczenie przed przemocą ze strony osadników żydowskich.
Portal „Zenit” podkreśla, że chrześcijanie to mniejszość w Ziemi Świętej, a ich obecność jest ważna ze względów historycznych. Tym samym też kościoły, szkoły, klasztory, cmentarze i miejsca pielgrzymkowe stanowią dziedzictwo wspólne dla szerszego świata. Ich niszczenie ma zatem charakter „zarówno lokalny, jak i symboliczny”.
Redakcja przestrzega przed generalizowaniem i zrzucaniem winy na całość społeczeństwa Izraela i pozytywny element widzi w tym, że władze izraelskie bardzo szybko zidentyfikowały podejrzanego i go aresztowały. Zwraca uwagę jednak na to, że nie chodzi tylko o problem niszczenia samych obiektów czy symboli, ale także o to, by zapewnić swobodę kultu i poczucia bezpieczeństwa mniejszościom religijnym w Ziemi Świętej.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.