Polityka

Sprawa Krala. Giertych nie ukrywa, że liczy na pogrążenie opozycji

Poseł KO Roman Giertych, wspólnie z innym kojarzonym z obozem władzy adwokatem – mec. Jackiem Dubois, zostali obrońcami szefa giełdy kryptowalut Zondacrypto Przemysława Krala. Na antenie TVP Info w likwidacji parlamentarzysta wprost przyznał, że ma nadzieję, iż sprawa, w którą zaangażował się jako adwokat, pogrąży opozycję.

2 min czytania
Fot. screenshot: YouTube (TVP Info)
Fot. screenshot: YouTube (TVP Info)

Sympatyzujące z obozem władzy media uruchamiają kolejną kampanię, mającą uderzyć w opozycję i prezydenta Karola Nawrockiego. Onet zapowiedział „największą przedwyborczą bombę sezonu politycznego”. Jak informował, „duet obrotnych mecenasów związanych z KO Roman Giertych i Jacek Dubois odbił głównego bohatera afery Zondacrypto Przemysława Krala z rąk dyżurnego adwokata PiS Bartosza Lewandowskiego” i starają się uzyskać dla niego status świadka koronnego. Na antenie TVP w likwidacji poinformowano w niedzielę, że mężczyzna otrzymał już status małego świadka koronnego i ma w swoich zeznaniach obciążać polityków prawicy.

Obóz władzy próbuje powiązać prezydenta i opozycję z aferą wokół Zondarypto od momentu zawetowania przez Karola Nawrockiego ustawy o kryptowalutach. Teraz, na antenie TVP Info w likwidacji do sprawy odniósł się sam poseł Giertych.

- „Ta sprawa, ja uważam, jeżeli będzie dobrze przebadana do końca, to ona ujawni, czym było Prawo i Sprawiedliwość, czym była ta zorganizowana, w moim przekonaniu, grupa przestępcza, która podzieliła sobie kraj na różne dziedziny i kradła w zależności od tego, jaką mieli możliwość w określonych obszarach.  To ujawnienie zakończy w ogóle cały ten mit patriotów, którzy walczyli o Polskę z Bogiem na ustach i z chrześcijaństwem namalowanym na krzyżach, na płaszczach. To zakończy się”

- grzmiał polityk obozu władzy.

Romana Giertycha wizja rzeczywistości 

Prowadząca program Dorota Wysocka-Schnpef dopytywała, „co się wyłania?”.

- „W moim przekonaniu mieliśmy do czynienia z największą grabieżą, jaka się zdarzyła w naszym kraju i też zresztą widać to. Odszedł PiS, natychmiast wzrost gospodarczy, natychmiast spadła inflacja. To skądś się bierze. Po prostu teraz, jeżeli ktoś kogoś złapiemy na kradzieży czy na jakichś nieprawidłowościach, to się go natychmiast odwołuje i się karze. Nawet za najdrobniejsze rzeczy, jak minister użyje karty służbowej do zakupu paliwa, to się karze. Za tamtych czasów było hulaj dusza, piekła nie ma. Kradnij kto może, budujcie sobie fortuny, budujcie sobie przedsiębiorstwa po to tylko, żeby stworzyć nową elitę i że ta nowa elita pod panowaniem właśnie Jarosława Kaczyńskiego i PiS-u zastąpi tą poprzednią i będzie nowy świetny kraj”

- kreślił swoją wizję rzeczywistości były prezes Ligi Polskich Rodzin.

Źródło: wPolityce.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej