Polityka

Tragedia w polskiej szkole, a Tusk… atakuje prezydenta!

Premier Donald Tusk próbuje wykorzystać dzisiejszą tragedię z okolic Wyszkowa do politycznej rozgrywki. Szef rządu zaatakował prezydenta za zawetowanie ustawy o usuwaniu niektórych treści z Internetu.

3 min czytania
Fot. screenshot: YouTube (Donald Tusk - kanał oficjalny)
Fot. screenshot: YouTube (Donald Tusk - kanał oficjalny)

Do przerażającej tragedii doszło dziś w szkole podstawowej w miejscowości Leszczydół-Nowiny pod Wyszkowem, gdzie 15-letni absolwent zaatakował nożem trzy osoby. Niestety, medykom nie udało się uratować życia 37-letniej woźnej, która została zaatakowana w szyję. Do szpitala trafiła też nauczycielka, a powierzchowne rany odniósł dyrektor placówki, który obezwładnił napastnika. 

To kolejne wstrząsające zdarzenie w polskiej szkole. Wczoraj 19-latek zaatakował nożem kilka osób w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce. Napastnik miał przy sobie również ładunek wybuchowy domowej konstrukcji, którego na szczęście nie udało mu się detonować. Równolegle do zdarzenia w Ostrołęce, w innym mieście na Mazowszu policja zatrzymała 17-latka, który planował „zrobienie komuś krzywdy” w szkole. Odnaleziono przy nim dwa noże. Wcześniej miał szukać w Internecie informacji na temat przeprowadzenia zamachu. 28 września z kolei policja zatrzymała w woj. kujawsko-pomorskim 13-latka, który również wyszukiwał informacji na temat przeprowadzenia zamachu. W jego plecaku znaleziono trzydziestocentymetrowy nóż, a w mieszkaniu tasak, którym wcześniej miał uśmiercić kilka kotów. 

Reakcja rządu 

Wydarzenia te pokazują, że mamy w Polsce narastający problem, którym pilnie muszą zająć się rządzący, z premierem Donaldem Tuskiem oraz szefami resortów spraw wewnętrznych i edukacji na czele. Premier Donald Tusk zorganizował dziś naradę z ministrami w tej sprawie. 

- „Bardzo smutne i przygnębiające, że muszę zacząć to dzisiejsze spotkanie od wyrazów współczucia, wsparcia dla rodziny zmarłej przed chwilą pracownicy szkoły pod Wyszkowem, która zginęła od zadanych ciosów nożem. Jej życia mimo starań nie udało się uratować. Pozostawiła dwójkę dzieci. Już poprosiłem ministra spraw wewnętrznych i mojego szefa kancelarii, żeby bez żadnej zwłoki roztoczyć pełną opiekę nad rodziną zabitej pracownicy szkoły. Chciałbym także przekazać najwyższe słowa uznania dla dyrektora szkoły i nauczycielki”

- powiedział szef rządu. 

Wskazał na bohaterstwo nauczycieli, którzy ryzykowali własnym życiem, by powstrzymać uzbrojonego w noże napastnika.

Donald Tusk przyznał, że zadaniem rządu jest „zrobienie wszystkiego, co w mocy państwa – wszystkiego bez wyjątku – aby zatrzymać albo przynajmniej ograniczyć ryzyka wynikające z fali przemocy, jaka no ma dzisiaj miejsce”. 

- „Ale ten trend jest dramatycznie niepokojący w całej Europie i nie miejmy złudzeń: bez zdecydowanych działań dramatyczne sytuacje, ryzykowne sytuacje mogą się powtórzyć”

- powiedział.

Premier wykorzystał tragedię, by zaatakować Nawrockiego

Premier zdradził, że napastnik miał na sobie kask z kamerą. Następnie przeszedł już do własnej gry politycznej i zaczął atakować prezydenta. Odnosząc się do zawetowania przez Karola Nawrockiego ustawy o blokowaniu treści w Internacie zaczął przekonywać, że rząd „ma związane ręce”.

- „I niestety mamy bardzo złe doświadczenia przez to, że w tej chwili mamy zablokowane narzędzia. Niestety, wiele aktów agresji, prześladowania rówieśniczego, hejtu rówieśniczego, to są rzeczy, które są też transmitowane czy promowane w internecie przez sprawców i uczestników tych zdarzeń”

- mówił

- „Chciałbym, żeby to do wszystkich dotarło, szczególnie do tych, którzy blokowali tę ustawę – że gdyby dzisiaj ten młodociany nożownik transmitował zbrodnię w internecie, to nie moglibyśmy tej treści zablokować. Ponieważ nie dostaliśmy tego narzędzia prawnego do ręki. Ponieważ - w imię źle pojętej wolności słowa w internecie – i to mamy od Ameryki, przez Europę, do Polski – zwolenników tego, aby każda forma przemocy nie była w żaden sposób ograniczana ani przez państwo redukowana”

- dodał.

W rzeczywistości platformy internetowe dysponują narzędziami pozwalającymi na przerwanie transmisji brutalnych przestępstw oraz usuwanie takich materiałów i nie potrzebują do tego polskiej ustawy. Co więcej, w Polsce obowiązuje unijny akt o usługach cyfrowych (DSA), przewidujący mechanizmy zgłaszania nielegalnych treści. W lipcu prezydent Karol Nawrocki podpisał również ustawę penalizującą tzw. patostreaming. 

Źródło: wPolityce.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej