Do nietypowej sytuacji doszło w czasie piątkowych obrad Sejmu. Kiedy na mównicę wyszedł wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, z sejmowych ław zaczęły dochodzić odgłosy przypominające szczekanie psa. Minister Marcin Kierwiński wskazywał później, że inicjatorem tej formy wyrażenia dezaprobaty wobec lidera PSL była poseł PiS Dominika Chorosińska. Do sprawy odniósł się wczoraj na antenie Polsat News wiceprezes PiS Tobiasz Bocheński.
- „Mogę przeprosić. Nie powinno mieć to miejsca”
- powiedział.
- „Faktycznie widzimy, że pewne standardy się mocno zmieniły na niekorzyść, ale nie powinniśmy poddawać się złym tendencjom, tylko powinniśmy mierzyć wyżej”
- dodał.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.