Prezes TK Bogdan Święczkowski pojawił się przed Trybunałem w niedzielę 1 listopada około godziny 8:30. Próbował wejść do budynku, jednak nie został do niego wpuszczony przez funkcjonariuszy.
W rozmowie z policjantami Święczkowski podkreślił, że w dalszym ciągu pozostaje prezesem TK.
„Jestem prezesem Trybunału Konstytucyjnego. Nikt mnie nie zwolnił z tego stanowiska i nie może mnie zwolnić. Była to decyzja Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej” – stwierdził.
Zwrócił się także bezpośrednio do zgromadzonych wokół Trybunału policjantów. Zaapelował do nich o powstrzymanie się od nielegalnych działań ordynowanych przez obecny rząd.
„Nie słuchajcie Anny Korwin-Piotrowskiej, która nie jest sędzią sądu powszechnego i nigdy nie była sędzią TK. Wszystkie działania, które są wykonywane przez panią, są nielegalne, uczestniczycie w nielegalnych działaniach” – stwierdził Święczkowski.
Zapowiedział ponadto, że zamierza codziennie przychodzić przed siedzibę Trybunału Konstytucyjnego.
„Współczuję tym młodym ludziom. Poniosą bardzo surową odpowiedzialność karną dowódcy, którzy dopuszczają się tego zamachu na konstytucyjny organ państwa. Ci młodzi ludzie również będą musieli ponieść odpowiedzialność za swoje zachowania” – powiedział później w rozmowie z Polsat News.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.