Polityka

Śledczy zabezpieczają dokumenty w resorcie sportu. W tle dotacja na „Markę Polska”

Śledztwo dotyczące programu „Marka Polska – podstrategia turystyczna” weszło w kolejny etap. W piątek w siedzibie Ministerstwa Sportu i Turystyki pojawili się przedstawiciele prokuratury i policji, którzy na podstawie postanowienia prokuratora zabezpieczali dokumentację związaną z przyznaniem i rozliczeniem dotacji. Prokuratura Okręgowa w Warszawie podkreśla jednocześnie, że nie doszło do przeszukania gabinetów kierownictwa resortu.

2 min czytania
Donald Ttusk, Barbara Mróz-Gorgoń
Donald Ttusk, Barbara Mróz-Gorgoń · fot. Screenshot - YouTube - KPRM

– „Potwierdzam, że przeprowadzono czynności procesowe w budynku Ministerstwa Sportu i Turystyki w celu zabezpieczenia, na mocy postanowienia prokuratora, dodatkowych dowodów” – przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba.

Dodał przy tym: – „Dementuję doniesienia, aby doszło do przeszukań gabinetów kierownictwa resortu”.

Śledztwo w sprawie prawie 180 tys. zł

Ministerstwo poinformowało, że śledczy zwrócili się o wydanie materiałów związanych z realizacją zadania w ramach Programu Wsparcia Turystyki 2025 – „Marka Polska”.

– „Pracownicy ministerstwa współpracują z obecnymi na miejscu przedstawicielami prokuratury oraz policji i wydają wymaganą dokumentację” – przekazał resort.

Postępowanie zostało wszczęte 27 sierpnia. Prokuratura bada dwa zasadnicze wątki. Pierwszy dotyczy podejrzenia doprowadzenia Skarbu Państwa do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 179 738,19 zł poprzez przedłożenie nierzetelnych dokumentów i wprowadzenie przedstawiciela ministerstwa w błąd co do zakresu wykonanych prac. Drugi obejmuje podejrzenie przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego przy zaakceptowaniu sprawozdania, rozliczeniu i wypłacie dotacji.

Czynności w ministerstwie są kolejnym elementem śledztwa. Dzień wcześniej policja prowadziła przeszukania na Dolnym Śląsku, m.in. w nieruchomości należącej do Barbary Mróz-Gorgoń, byłej pełnomocniczki rządu ds. promocji marki Polski. Zabezpieczano tam dokumenty i nośniki danych.

Sprawa stała się głośna po publikacji raportu „Polaków portret własny”, krytykowanego za błędy merytoryczne i widoczne ślady użycia sztucznej inteligencji. Sama Mróz-Gorgoń twierdziła, że raport nie był elementem zamówienia ministerstwa, a resort sportu także oficjalnie oświadczył, że dokument ten nie był przedmiotem umowy i ministerstwo nie zapłaciło za jego przygotowanie. Umowa miała dotyczyć natomiast szerszego projektu „Marka Polska – podstrategia turystyczna”.

Prokuratura zapowiada dalsze czynności, w tym przesłuchania świadków. Na obecnym etapie postępowania śledczy badają prawidłowość realizacji i rozliczenia zadania publicznego; nie przesądzono odpowiedzialności konkretnych osób.

Źródło: mp/Radio ZET, Polsat News, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej