Sprawa dotyczy Obwodowej Komisji Wyborczej nr 1 w gminie Przerośl, której siedziba znajdowała się w Szkole Podstawowej w Nowej Pawłówce.
Podczas drugiej tury wyborów prezydenckich 1 czerwca 2025 roku członkowie komisji nieprawidłowo przeliczyli karty wyjęte z urny. W konsekwencji 30 głosów oddanych na Karola Nawrockiego znalazło się wśród głosów przypisanych Rafałowi Trzaskowskiemu.
W oficjalnym protokole zapisano, że Nawrocki otrzymał 216 głosów, a Trzaskowski 92. Tymczasem prawidłowy wynik wynosił odpowiednio 246 i 62 głosy.
Oznacza to, że poparcie dla Nawrockiego zaniżono o 30 głosów, a wynik Trzaskowskiego zawyżono o taką samą liczbę. Różnicę między kandydatami w tym obwodzie pomniejszono więc aż o 60 głosów!
Prokuratura potwierdza poważne naruszenie prawa, ale proponuje umorzenie
W oficjalnym komunikacie z 29 października Prokuratura Okręgowa w Białymstoku poinformowała, że siedmiorgu członkom komisji przedstawiono zarzuty z art. 231 § 3 Kodeksu karnego, dotyczącego nieumyślnego niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego.
Śledczy podkreślili, że konsekwencje nieprawidłowego liczenia głosów wykraczają poza zwykłą pomyłkę rachunkową.
„Podejrzani wyrządzili istotną szkodę dla interesu publicznego w zakresie prawidłowości wyborów, która jest fundamentem funkcjonowania demokratycznego państwa” – stwierdzono w komunikacie prokuratury.
Według śledczych działania komisji godziły w zasadę rzetelności wyborów oraz podważały gwarancje wiarygodności ich wyników.
Co więcej, prokuratura uznała, że przeprowadzone czynności procesowe „w sposób jednoznaczny potwierdziły ich sprawstwo”.
Mimo tak stanowczych ustaleń prokurator nie zdecydował się na skierowanie aktu oskarżenia.
27 października do Sądu Rejonowego w Suwałkach trafił wniosek o warunkowe umorzenie postępowania wobec wszystkich siedmiorga podejrzanych.
Prokuratura zaproponowała dwuletni okres próby oraz zobowiązanie członków komisji do wpłacenia świadczeń pieniężnych na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
Swoją decyzję uzasadniła dotychczasową niekaralnością podejrzanych oraz oceną, że stopień ich winy i społecznej szkodliwości czynu nie był znaczny.
Powstaje zatem zasadnicze pytanie: jak pogodzić stwierdzenie o wyrządzeniu istotnej szkody interesowi publicznemu z propozycją zakończenia sprawy bez wyroku skazującego?
Wszyscy członkowie komisji nie przyznali się do zarzucanego czynu. Sześcioro złożyło wyjaśnienia, natomiast jedna osoba odmówiła ich składania.
Nie ustalono, by błędne przypisanie głosów było działaniem celowym. Nie ma również podstaw, by na podstawie tej jednej sprawy kwestionować ogólnokrajowy wynik wyborów.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.