Polityka

Rządzący w furii po prezydenckim wecie. „Jak nie drzwiami, to oknem”

Zgodnie z zapowiedziami, prezydent Karol Nawrocki zawetował projekt koalicji rządzącej, uderzający w instytucję rodziny. Decyzja głowy państwa rozwścieczyła reprezentantów obozu władzy. „Jak nie drzwiami, to oknem” – napisała Katarzyna Kotula, pocieszając się absurdalnym wyrokiem TSUE.

2 min czytania
Fot. screenshot: YouTube (RMF24, Janusz Jaskółka)
Fot. screenshot: YouTube (RMF24, Janusz Jaskółka)

Koalicja Obywatelska i Lewica szły do wyborów z hasłem związków partnerskich na sztandarach. Długo jednak nie udawało się wypracować porozumienia z Polskim Stronnictwem Ludowym, które sprzeciwiało się propozycjom koalicjantów. Ostatecznie powstał projekt ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. Nie znalazł on jednak poparcia prezydenta.

- „Mówiłem w czasie kampanii wyborczej, że jestem gotowy do rozmowy o ustawie regulującej status osoby najbliższej. Jednak zawsze podkreślałem, że nic, co jest quasimałżeństwem, nie może liczyć na moje wsparcie”

- przypomniał Karol Nawrocki, uzasadniając decyzję o odrzuceniu ustawy.

Podkreślił, że zaproponowane przepisy „tworzą nową, sformalizowaną instytucję prawa rodzinnego, wyposażoną w szeroki katalog uprawnień zbliżonych do uprawnień małżeńskich”.

Furia rządzących 

Decyzja prezydenta wywołała wściekłość w obozie władzy. 

- „Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. Tym samym obrócił się plecami do dwóch milionów osób żyjących dziś w związkach nieformalnych. Słowa >>Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy<< trafiły właśnie do kosza. Prezydent swoim wetem nie zatrzyma zmiany społecznej. Poparcie dla związków partnerskich i równości małżeńskiej z roku na rok rośnie. Dzisiejsze weto nie jest blokadą, a opóźnieniem zmiany prawa. Nie zbaczam z objętego przeze mnie kursu. Jak nie drzwiami, to oknem. Polska dziś uznaje małżeństwa jednopłciowe zawarte za granicą, choć nie wszystkie świadczenia jeszcze są dla nich dostępne. To jest rzecz, którą jako Pełnomocniczka Rządu do Spraw Równości chcę dowieźć. Będę Was informowała o dalszych działaniach”

- napisała minister Katarzyna Kotula, reprezentująca ugrupowania, które w ostatnich wyborach zdobyło niespełna 9 proc. poparcia.

O „odbieraniu ludziom elementarnego poczucia bezpieczeństwa” grzmi natomiast wiceminister Katarzyna Lubnauer. 

- „Prezydent zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej. To oznacza, że tysiące par nadal pozostaną bez podstawowych gwarancji bezpieczeństwa w najtrudniejszych momentach życia, w szpitalu, podczas choroby, czy po śmierci partnera. To nie jest spór ideologiczny. To odebranie ludziom elementarnego poczucia bezpieczeństwa i godności”

- napisała. 

Głos zabrał nawet przewodniczący PSL.

- „Dostęp do informacji o stanie zdrowia bliskiej osoby, wspólne rozliczanie i po prostu łatwiejsze załatwianie codziennych spraw – takie rozwiązania zawierała ustawa o statusie osoby najbliższej. Prezydent zablokował dobre zmiany. Zamiast ułatwiać ludziom życie, wybrał politykę”

- przekonuje lider ludowców. 

Źródło: X.com, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej