Charlie Kirk został zastrzelony 10 września 2025 roku podczas wystąpienia na terenie Utah Valley University w Orem. Miał 31 lat.
Prokuratura twierdzi, że zgromadziła mocne dowody wskazujące na Robinsona jako sprawcę. Według śledczych strzał miał paść z dachu budynku oddalonego o ponad 120 metrów od miejsca, w którym przemawiał Kirk.
Prokurator: „Grał w ruletkę balistyczną”
Prokurator Chad Grunander mówił przed sądem, że od śmierci Kirka minął niemal rok.
– Minęło 356 dni, odkąd Tyler Robinson zamordował Charliego Kirka. Czas, żeby on, oskarżony, został doprowadzony do sądu i postawiony przed sądem. Dziś (...). Grał on w ruletkę balistyczną – powiedział, cytowany przez BBC.
Prokuratura przekonuje, że oddając strzał z tak dużej odległości, Robinson mógł trafić również inne osoby znajdujące się w tłumie. Ten element ma znaczenie dla utrzymania kwalifikacji prawnej, która może otworzyć drogę do orzeczenia kary śmierci.
Obrona próbowała zablokować dalsze postępowanie w tej formule, argumentując, że nie wykazano, iż strzał naraził inne osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo.
Sędzia Tony Graf nie podzielił tych argumentów.
– Okoliczności te uzasadniają wniosek, że oskarżony miał świadomość obecności innych osób w pobliżu Kirka w momencie oddawania strzału – stwierdził.
Sąd uznał, że istnieją podstawy do prowadzenia sprawy z zarzutem zabójstwa w kwalifikowanej formie.
Rodzina Charliego Kirka określiła decyzję sądu jako „ważny krok” na drodze do sprawiedliwości.
– Każdy etap tego procesu niesie ze sobą ciężar wszystkiego, czego śmierć Charliego pozbawiła jego rodzinę, zwłaszcza jego dzieci, które dorastać będą bez ojca. Jesteśmy wdzięczni wszystkim, którzy nieustannie się za nas modlili, wspierali nas i trwali przy nas przez ten rok niewyobrażalnej żałoby – przekazano w oświadczeniu.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.