Wypartowicz podkreśla, że mężczyzna to obcokrajowiec:
„Dzisiaj na przystanku przy Hali Kopińskiej w Warszawie mężczyzna chodził, zaczepiał dziewczynki, podchodził, patrzył, po czym wszedł za przystanek i zaczął się publicznie onanizować”.
Po wszystkim miał zamówić sobie Ubera i odjechać. Opisał też porażającą reakcję Policji:
„Telefon do Policji został wykonany, usłyszałem że mam przyjść na komendę z pendrive z filmikiem. Zero innej reakcji. Wcale to nie jest zabawne. Rozumiem, że nie chce Wam się uganiać za takimi ludźmi? O godzinie 13.30 wsiadł do samochodu (Ubera) i odjechał. Rozumiem, że czekamy jak komuś się stanie coś nieprzyjemnego?”.
Dodał przy tym, że jeśli Policja zainteresuje się sprawą „w sposób normalny”, to posiada on film z widoczną twarzą mężczyzny. W kolejnym wpisie dodał, że sprawą zajęto się w końcu profesjonalnie, a policjanci z Komendy Stołecznej Policji „wzięli sprawę naprawdę na poważnie”.
Dzisiaj na przystanku przy Hali Kopińskiej w Warszawie mężczyzna chodził, zaczepiał dziewczynki, podchodził, patrzył, po czym wszedł za przystanek i zaczął się publicznie onanizować. Obcokrajowiec. Po całej akcji zamówił sobie Ubera, wsiadł i odjechał.
Telefon do @PolskaPolicja… pic.twitter.com/NkMH5EN9eO— Bartłomiej Wypartowicz 🇵🇱 (@WypartowiczBa) September 1, 2026
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.