CPN miał ograniczać skutki wysokich cen ropy poprzez obniżenie VAT na paliwa z 23 do 8 proc. W sierpniu program został czasowo wznowiony na końcówkę wakacji, a ceny Pb95, Pb98 i oleju napędowego objęto maksymalnymi poziomami wyznaczanymi przez ministra energii.
Po zakończeniu programu kierowcy ponownie odczuli wyraźny wzrost cen. Dzień wcześniej na wielu stacjach tworzyły się długie kolejki, a w niektórych miejscach na południu Polski brakowało paliwa.
„Wynik jest jednoznaczny”
W badaniu Pollstera zapytano, czy rząd powinien jak najszybciej wrócić do projektu „Ceny Paliwa Niżej”. Twierdząco odpowiedziało 77 proc. ankietowanych. Przeciwnego zdania było 9 proc., a 14 proc. wybrało odpowiedź „nie wiem/trudno powiedzieć”.
– Wynik jest jednoznaczny – podkreśla „Super Express”.
Badanie przeprowadzono w dniach 7–8 sierpnia na próbie 1022 dorosłych Polaków.
Sprawa CPN stała się także elementem sporu politycznego. Minister energii Miłosz Motyka przekazywał, że program kosztował Skarb Państwa ponad 5 mld zł i argumentował, że w budżecie brakuje środków na jego dalsze utrzymywanie.
Ceny paliw w Polsce
Na ceny paliw w Polsce wpływa przede wszystkim sytuacja na światowym rynku ropy, kurs złotego oraz krajowe podatki i marże. Napięcia wokół Cieśniny Ormuz mogą oddziaływać na polski rynek pośrednio, poprzez wzrost światowych cen surowca i kosztów transportu, choć Polska nie jest bezpośrednio uzależniona od dostaw prowadzonych tym szlakiem. ORLEN opiera zaopatrzenie na zdywersyfikowanych kierunkach, m.in. dostawach z Norwegii i Arabii Saudyjskiej.
Skąd zatem takie wzrosty cen paliw w Polsce i dziwne tłumaczenia rządu Donalda Tuska?
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.