Jak poinformował szef kijowskiej obwodowej administracji wojskowej Tymur Tkaczenko, liczba ofiar może jeszcze wzrosnąć.
– Niestety, w tej chwili wiadomo o 27 zabitych. I liczba ta może nie być ostateczna – przekazał.
Rannych zostały 42 osoby, w tym czworo dzieci. Ze strefy zagrożenia ewakuowano 381 osób.
Zmasowane ataki na Kijów
Sytuacja w stolicy Ukrainy pozostaje bardzo napięta. Rosja prowadzi kolejne fale ataków dronami i rakietami, a alarmy lotnicze trwają od wielu godzin. Według ukraińskich danych w nocy z 28 na 29 sierpnia obrona powietrzna zestrzeliła lub zakłóciła 233 rosyjskie drony. Eksplozje były słyszane w Kijowie także rano, a alarm pozostawał aktywny jeszcze po godz. 10.30.
Wcześniej stolica ustanowiła niechlubny rekord – 27 sierpnia ogłoszono tam 13 alarmów lotniczych w ciągu jednej doby, a mieszkańcy spędzili pod alarmami niemal 15 godzin.
Szczególnie poważna sytuacja powstała we wsi Mila pod Kijowem, gdzie po uderzeniu drona wybuchł duży pożar na terenie przedsiębiorstwa. Doszło też do wtórnych detonacji. Na miejscu pracują ratownicy i policja, a ruch na trasie M-06 Kijów–Czop został czasowo wstrzymany.
W rosyjskim ataku zginął również szef hromady dmytriwskiej Taras Didycz, który według władz lokalnych przybył na miejsce jako jeden z pierwszych.
Rosyjskie Ministerstwo Obrony twierdzi, że celem uderzenia w Milej był magazyn z podzespołami do ukraińskich dronów dalekiego zasięgu. Strona ukraińska bada jednocześnie, czy na terenie zakładu prawidłowo przechowywano materiały wybuchowe.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.