Polityka

Kowalski mocno o wpadce TVP Info i wypowiedzi eksperta ws. Zondacrypto

W programie „Kłamstwo nie przejdzie” na antenie TVP Info doszło do ostrej wymiany zdań wokół afery Zondacrypto. Najmocniej wybrzmiała jednak wypowiedź Romana Biedy z firmy Recoveris, który zarzucił państwowym instytucjom brak skutecznej reakcji na sygnały o problemach giełdy. Do jego słów odniósł się później poseł Janusz Kowalski, domagając się politycznego wyjaśnienia sprawy.

3 min czytania
Janusz Kowalski
Janusz Kowalski · fot. Screenshot - YouTube/Janusz Jaskółka

Roman Bieda został przedstawiony w programie jako współzałożyciel Recoveris i ekspert OBWE. W dyskusji przekonywał, że debata publiczna zbyt mocno skupia się na politycznych kontaktach i pobocznych wątkach, zamiast na samym mechanizmie upadku Zondacrypto.

– Skupiamy się na jakichś Ibizach. Oczywiście to jest bardzo nieetyczne. Nie podoba mi się to i Polaków stać, żeby sobie polecieć na Ibizę, i posła też powinno być stać, żeby polecieć nie do pana Krala. Natomiast nie rozmawiamy o sednie problemu – mówił Bieda.

Ekspert podkreślił, że jego zdaniem sprawa ma znacznie poważniejszy charakter.

– To jest bardzo poważna sprawa, to jest gigantyczna afera, która jest powiązana z mafiozami jeszcze, którzy dorabiali się pieniędzy na mafiach paliwowych, VAT-owskich. To jest sprawa, w której my jako firma prywatna musieliśmy ostrzec Polaków, bo państwo polskie nie zadziałało – stwierdził.

Bieda: „Do dziś nie zadzwonił”

Bieda opisał również kontakty Recoveris z organami państwa na początku 2026 roku.

– 8 stycznia 2026 przedstawialiśmy ten problem w Sejmie. Pan prokurator Krzysztof Bukowiecki, przewodniczący zespołu do spraw przestępności związanej z kryptowalutami, powołanego w grudniu 2025 roku, 8 stycznia powiedział nam: „Panowie, 9 stycznia do Was dzwonię. To jest mega ważna sprawa”. Do dziś nie zadzwonił – relacjonował.

Jak twierdził, firma wielokrotnie próbowała później kontaktować się z prokuratorem.

– Panie prokuratorze, czekamy od dziewięciu miesięcy na telefon. Wysyłaliśmy kilkanaście maili do pana prokuratora i w pewnym momencie zostaliśmy zablokowani przez pana prokuratora. (...) Zostaliśmy uznani za spam – powiedział Bieda.

Recoveris rzeczywiście informuje, że już w styczniu 2026 roku przedstawiała w Sejmie problem przestępczości związanej z kryptowalutami, a na początku kwietnia opublikowała analizę wskazującą na gwałtowny spadek rezerw bitcoinowych Zondacrypto. Według danych firmy saldo głównego klastra BTC giełdy spadło o 99,7 proc. względem szczytu z 2024 roku.

– Po czym 6 kwietnia to my, Recoveris, ostrzegamy Polaków: „Zonda to piramida finansowa” – zakończył Bieda.

Kowalski: potrzebna komisja śledcza

Do wypowiedzi eksperta odniósł się później Janusz Kowalski.

– HIT! TVP w likwidacji zaprosiła do studia eksperta z firmy prywatnej, która ujawniła aferę Zondacrypto, a ten wprost de facto uzasadnił konieczność powołania komisji śledczej, oskarżając służby Tuska i Żurka o nieinformowanie Polaków o aferze Tuska Zondacrypto. Posłuchaj! – napisał polityk w serwisie X.

Kowalski interpretuje wypowiedź Biedy jako argument za powołaniem komisji śledczej. Sam ekspert w cytowanym fragmencie nie formułował jednak bezpośrednio takiego postulatu – jego zarzut dotyczył przede wszystkim tego, że państwowe instytucje nie miały odpowiednio wcześnie zareagować na sygnały o możliwych problemach giełdy.

Sprawa Zondacrypto ma dziś znacznie szerszy wymiar niż sam spór polityczny. Śledczy badają m.in. podejrzenia oszustw i prania pieniędzy, a straty użytkowników są liczone w setkach milionów złotych.

Niektórzy zaczynają tę aferę porównywać z AMBER GOLD.

Źródło: mp/TVP Info, Recoveris, X/Janusz Kowalski, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej