Podczas spotkania na Campusie Polska Przyszłości Tusk bronił kandydatury Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego. Premier przekonywał, że były minister nie jest politykiem partyjnym i że jego dotychczasowa działalność w rządzie miała polegać przede wszystkim na pilnowaniu zgodności działań władzy z prawem.
W pewnym momencie Tusk stwierdził jednak, że chce mieć pewność, iż „we wrześniu nasi sędziowie wejdą do gmachu Trybunału Konstytucyjnego”. Wypowiedź ta wywołała natychmiastową reakcję przedstawiciela Pałacu Prezydenckiego.
Przydacz: „To pokazuje obecny stan niezależnego sądownictwa”
Marcin Przydacz napisał na platformie X:
–Premier Tusk mówi o niektórych sędziach – moi sędziowie. To pokazuje, jaki jest obecny stan niezależnego sądownictwa w Polsce.
Słowa Tuska padły przy okazji obrony kandydatury Macieja Berka. Premier argumentował, że wcześniejsze związki z administracją rządową nie powinny automatycznie wykluczać kandydata do TK, przypominając, że w przeszłości byli ministrowie również trafiali do Trybunału.
Jednocześnie Tusk bardzo ostro zaatakował obecnego prezesa TK Bogdana Święczkowskiego oraz sędziów wybranych za rządów PiS, określając część z nich jako „siepaczy politycznych”.
Spór o obsadę Trybunału Konstytucyjnego pozostaje jednym z najostrzejszych elementów konfliktu między obecnym rządem a prezydentem i opozycją. Kandydatura Macieja Berka jest dodatkowo przedmiotem sporów politycznych również wewnątrz samej koalicji rządzącej.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.