A ponieważ rząd Tuska na realizację zadań publicznych, pożycza także środki poza budżetem, to dług publiczny corocznie jest znacznie wyższy niż deficyty budżetowe, więc jego przyrost za te 4 lata, wyniesie ponad 1,5 biliona złotych. To niewiele mniej niż wszystkie rządy w latach 1989- 2023, bowiem dług publiczny liczony metodą unijną przez te 34 lata , na koniec roku 2023 wyniósł 1,69 biliona złotych, co oznacza, że „fachowcy” Tuska zadłużają nasz kraj w niespotykanym do tej pory tempie.
2. „Fachowcy” Tuska od początku mają poważne problemy z realizacją dochodów budżetowych w 2024 roku, mimo tego,że prawie wszystkie parametry makroekonomiczne były korzystniejsze niż w 2023 roku, bowiem mieliśmy do czynienia z wyraźnym wzrostem PKB ( 3,2% ), konsumpcji , płac, świadczeń emerytalno-rentowych i tylko inflacja była niższa, niż zakładano, zabrakło aż 56 mld zł dochodów budżetowych w stosunku do wielkości zaplanowanych. planu prawie 30 mld zł dochodów z VAT i to mimo tego ,że od 1 kwietnia 2024 roku kwietnia przywrócono 5% podatek VAT na żywność ( dodatkowe wpływy z tego tytułu ok 9 mld zł), co więcej minister finansów, chcąc mieć lepszą sytuację wyjściową, przerzucił przy pomocy mechanizmu przyśpieszonych zwrotów 12 mld zł wpływów z tego podatku z grudnia 2023 na styczeń 2024. Zabrakło także w stosunku do planu ponad 11 mld zł wpływów z PIT ( te jednak w końcówce roku, zostały przeniesione do budżetów jednostek samorządowych), a także blisko 10 mld zł wpływów z CIT, co przy wspomnianym wzroście PKB wynoszącym 3,2 % jest tak naprawdę nie do wytłumaczenia.
3. Z kolei z analizy budżetu za 2025 rok wynika, że minister finansów Andrzej Domański, nie wykonał dochodów podatkowych na kwotę aż 41,5 mld zł, a mimo tego wg premiera Tuska jest najlepszym ministrem w historii. W 2025 roku bowiem dochody podatkowe zostały wykonane zaledwie w wysokości 92,7% w stosunku do planowanych, co oznacza, że jak wspomniałem zabrakło do planu aż 41,5 mld zł, a przecież ten plan przygotowywał już w pełni, minister finansów Andrzej Domański. Minister Domański nie zrealizował zaplanowanych dochodów we wszystkich podatków stanowiących główne źródło dochodów podatkowych, a więc zarówno z podatków pośrednich takich jak VAT czy akcyza, ale także podatków dochodowych PIT i CIT. Z VAT zabrakło do planu aż blisko 28 mld zł ,z akcyzy około 6,6 mld zł, z CIT aż około 7 mld zł, a z PIT około 2 mld zł i to w sytuacji kiedy mieliśmy do czynienia z przyzwoitym jak na warunki unijne wzrostem PKB, który w cały roku 2025 wyniósł 3,6%.
4. Równie źle idzie ministrowi Domańskiemu z realizacją dochodów w 2026 roku, otóż z komunikatu resortu finansów o szacunkowym wykonaniu budżetu państwa za 7 miesięcy tego roku, wynika, że deficyt przekroczył już 141 mld zł i już po tym okresie, brakuje prawie jednomiesięcznych dochodów podatkowych, czyli kwoty około 50 mld zł. etowe zostały wykonane tylko w 51,6%, a dochody podatkowe na jeszcze niższym poziomie bo 51%, natomiast upływ czasu to już ponad 58,3% i choć trudno tutaj o idealną zgodność, to wynosząca blisko 8 pp rozbieżność i to już w II połowie roku, jest poważnym sygnałem, że zaplanowanych dochodów podatkowych i w tym roku nie uda się zrealizować. Z kolei wydatki budżetowe po 7 miesiącach, także nie zostały w pełni zrealizowane, bo tylko wykonane je zaledwie w 51,7%, a więc nie wydano zgodnie z planem ponad 50 mld zł, co oznacza, że już teraz minister finansów przygotowuje się do cięć wydatków w końcówce roku.
5. A więc „fachowcy” Tuska zadłużają Polskę „z szybkością światła”, już w tym roku tylko na obsługę odsetek od tego długu przeznaczymy około 115 mld zł, a więc mniej więcej tyle samo, ile wydamy z budżetu na obronę narodową. Te koszty będą z roku na rok rosnąć ze względu na wzrost oprocentowania naszych papierów dłużnych i coraz większą coroczną kwotę długu do zrolowania, a także rosnące ryzyko kursowe, bowiem już blisko 0,5 biliona złotych naszego długu, do dług w walutach obcych. To jest prosta droga do doprowadzenia naszego kraju do potężnego kryzysu finansów publicznych, a w konsekwencji także równie potężnego kryzysu gospodarczego ,czyli niestety tzw. wariantu greckiego, ze wszystkimi tego strasznymi skutkami.
6. Tusk i Domański mówiąc o konieczności przyjmowania budżetów z astronomicznymi deficytami i w konsekwencji gwałtownym przyrostem długu, uzasadniają to koniecznością dodatkowych wydatków na zbrojenia i na ochronę zdrowia, tyle tylko, czy wydawanie na zbrojenia o 20 mld zł i na zdrowie o 30 mld zł więcej, niż w 2023 roku, ostatnim roku rządów Prawa i Sprawiedliwości , mogło doprowadzić do przyrostu długu o 1,5 biliona złotych? Oczywiście nie, ta argumentacja nie wytrzymuje krytyki, „fachowcy” Tuska doprowadzili do dramatycznej sytuacji finanse publiczne, a teraz przy braku pieniędzy forsują drastyczne podwyżki podatków dla przedsiębiorców, uderzając w potencjał rozwojowy polskiej gospodarki. Niestety projekt budżetu na 2027 rok z najwyższym w historii poziomem deficytu i propozycją znaczącej podwyżki podatków dla przedsiębiorców jest swoistym podsumowaniem 4-letnich rządów „fachowców” Tuska.
Zbigniew Kuźmiuk
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.