Ukraina

Śmietelne „randki”. Jak Rosja poluje na ukraińskich żołnierzy przez internet

Rosyjskie służby coraz częściej wykorzystują fałszywe profile randkowe do przygotowywania zamachów na ukraińskich żołnierzy. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy poinformowała, że od początku 2026 roku udaremniła ponad 50 prób zabójstw zorganizowanych pod pretekstem romantycznego spotkania.

2 min czytania
Rosyjskie zabójcze randki
Rosyjskie zabójcze randki · fot. via ChatGPT

Mechanizm jest prosty, ale wyjątkowo niebezpieczny. Rosyjscy operatorzy lub zwerbowani przez nich pośrednicy zakładają fałszywe konta w serwisach randkowych i komunikatorach, nawiązują kontakt z wojskowym, zdobywają jego zaufanie, a następnie proponują spotkanie w miejscu wcześniej przygotowanego ataku.

– Wróg zaczął aktywnie wykorzystywać „pułapki miłosne” w próbach likwidowania ukraińskich żołnierzy – ostrzegła wojskowa jednostka kontrwywiadu SBU, cytowana przez ukraińskie media.

Zamiast ukochanej – nóż, bomba albo trucizna

Według SBU jedną z najczęściej stosowanych metod jest umieszczenie improwizowanego ładunku wybuchowego w miejscu rzekomej randki. Rosyjskie służby mają również wykorzystywać napastników uzbrojonych w noże oraz przesyłki zawierające zatrute napoje, żywność i lekarstwa.

W styczniu 2026 roku w Zaporożu ukraiński żołnierz został zwabiony na teren przemysłowy przez kobietę poznaną w internecie. Zamiast niej pojawił się zamaskowany napastnik, który zaatakował wojskowego nożem, zadając mu liczne ciosy w szyję, klatkę piersiową, brzuch i nogę. SBU zatrzymała podejrzanego i ustaliła, że kobieta kontaktująca się z ofiarą miała działać na polecenie rosyjskiej FSB.

W innym przypadku rosyjska agentka miała wysłać żołnierzowi butelkę napoju z dodatkiem śmiertelnej dawki metadonu. Zachęcała go, aby wypił „prezent” podczas randki wideo. Przesyłkę przechwycono, a badania chemiczne potwierdziły obecność substancji mogącej doprowadzić do śmierci. Rosyjskie służby werbują do podobnych działań także młode kobiety i osoby nieletnie, wykorzystując Telegram oraz obietnice pieniędzy.

SBU przypomina, że sygnałami ostrzegawczymi są nagła znajomość z nieznaną osobą, nacisk na szybkie spotkanie, wybór odludnego miejsca, pytania o lokalizację jednostki, przesyłanie prezentów oraz prośby o ujawnienie danych wrażliwych. W warunkach wojny nawet pozornie niewinna internetowa relacja może okazać się częścią operacji przygotowanej przez obcy wywiad.

Źródło: mp/SBU, Kyiv Post, Ukrainska Pravda, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej