Rosja

Putin grozi bronią nuklearną? „Nikogo nie będziemy atakować, ale...”

„Kontynuacja konfliktów międzynarodowych w najbliższym czasie jest bardzo prawdopodobna” – mówił Władimir Putin w trakcie czwartkowej sesji plenarnej XXIII dorocznego posiedzenia Międzynarodowego Klubu Dyskusyjnego „Wałdaj”. Jednocześnie sam zasugerował możliwość ataku nuklearnego.

1 min czytania
Władimir Putin
Władimir Putin · fot. Pixabay

Rosyjski przywódca przekonywał o koniecznej rzekomo w jego ocenie „wielobiegunowości” świata zamiast „dwubiegunowości”:

„Powinien uwzględniać interesy wszystkich uczestników stosunków międzynarodowych. I, jak wielokrotnie powtarzaliśmy, istnieje kamień węgielny, podstawowa zasada: bezpieczeństwo jednego narodu nie może być osiągane kosztem bezpieczeństwa innych”.

Człowiek, który stoi za decyzją o ataku na Ukrainę, a więc rozpoczęciem największego od drugiej wojny światowej konfliktu w Europie, przestrzegał mówiąc o konieczności powstrzymania „scenariuszy katastroficznych” oraz przemyślenia, w jaki sposób zachować „globalne bezpieczeństwo”. Jednocześnie przyznał, że bardzo prawdopodobna jest kontynuacja trwających konfliktów, ale mówił o konieczności „uniknięcia nieodwracalnego”. Dodał, że Rosji zależy na tym, aby Ukraina była państwem „neutralnym”.

Putin zapowiadał także, że jeśli pojawi się zagrożenie dla obwodu królewieckiego, rozważy „użycie wszystkich broni dostępnych w arsenale”. Jednocześnie przekonywał, że Rosja nie będzie nikogo atakować, jeśli jej samej nie spotka agresja. Przekonywał:

„Nie mamy planów ataku na jakikolwiek europejski kraj. Ani w 2029, ani w 2030 roku, ani w 2050 roku”.

Tu stwierdził, że NATO ma przewagę, więc w razie konieczności Rosja musiałaby użyć „przewag konkurencyjnych”, a każde państwo i firma dostarczająca broń Ukrainie to dla Kremla „zagrożenie” dla Rosji.

Źródło: dorzeczy.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej