Polityka

Przydacz mocno o opieszałości szefa MON: „Trzeba kuć żelazo, póki gorące”

Marcin Przydacz przekonuje, że polityczna decyzja w sprawie utworzenia stałej bazy wojsk USA w Polsce została już podjęta po stronie amerykańskiej. Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej zaznacza jednak, że teraz potrzebne są konkretne działania wykonawcze Pentagonu, polskiego MON i wojska. Przy okazji uderzył w ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza, zarzucając mu zbyt małą aktywność w kontaktach z Waszyngtonem.

2 min czytania
Marcin Przydacz
Marcin Przydacz · fot. Screensshot - YouTube - polsatnews.pl

– Zielone światło ze strony Białego Domu jest, prezydent Trump wprost napisał to 17 września, natomiast wykonawczo muszą to wykonać i Pentagon, i Ministerstwo Obrony Narodowej, i polskie wojsko – mówił Przydacz podczas wizyty w Waszyngtonie.

Oficjalna strona prezydenta potwierdza, że według Przydacza decyzja polityczna dotycząca stałej bazy została wypracowana na poziomie Białego Domu, a dalsze rozmowy wykonawcze mają toczyć się pomiędzy Pentagonem i MON.

Przydacz poinformował też, że rozmawiał w Białym Domu z zastępcą doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Michaelem Needhamem, a w Departamencie Stanu z przedstawicielami administracji Marco Rubio.

Przydacz: „Pan prezydent wywalczył tę bazę”

Prezydencki minister podkreślił, że ostateczna pewność co do realizacji projektu pojawi się dopiero wtedy, gdy baza faktycznie powstanie.

– Definitywnie o tym, czy baza powstała, czy nie, będziemy wiedzieć wtedy, kiedy, mam nadzieję, prezydent Trump kiedyś przyjedzie po to, aby otworzyć tę bazę w Polsce. Wtedy będziemy mieli 100-procentową pewność – powiedział.

Przydacz dodał, że po polskiej stronie konieczne będą m.in. wybór lokalizacji, przygotowanie infrastruktury i działania legislacyjne.

Jednocześnie skierował ostrą uwagę pod adresem szefa MON.

– Pan prezydent wywalczył tę bazę dla Polski, dla Polaków, ale teraz trzeba ją jeszcze stworzyć – stwierdził.

Przydacz zarzucił Kosiniakowi-Kamyszowi, że zbyt mało intensywnie zabiega o spotkanie z szefem Pentagonu Pete'em Hegsethem.

– Trzeba kuć żelazo, póki gorące. Apelujemy do pana Władysława Kosiniaka-Kamysza, by być może mniej zajmował się wewnętrznymi utarczkami politycznymi, pouczaniem kolegów polityków, a bardziej zainteresował się tym, co jest dzisiaj najważniejsze. Najważniejsze jest bezpieczeństwo państwa polskiego – mówił.

17 września Donald Trump napisał ponadto, że dzięki przywództwu Karola Nawrockiego dokonano „znacznych postępów” w kierunku utworzenia amerykańskiej bazy w Polsce. Prezydent Nawrocki mówił później, że po tej deklaracji jest to „kwestia czasu”.

Źródło: mp/TVN24, X, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej