Piesiewicz został zatrzymany w czwartek rano przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości i doprowadzony do śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach. Pierwsza część przesłuchania trwała do późnych godzin nocnych, a w piątek czynności były kontynuowane.
Prokuratura zarzuca mu płatną protekcję oraz zaspokojenie części wierzycieli z pokrzywdzeniem innych w sytuacji grożącej niewypłacalności. Sprawa jest związana ze śledztwem dotyczącym giełdy kryptowalut Zondacrypto.
W tle Zondacrypto i zegarek za dziesiątki tysięcy euro
Wcześniej Wirtualna Polska i TVN24 informowały, że Piesiewicz miał otrzymać od szefa Zondacrypto Przemysława Krala m.in. drogi zegarek oraz inne korzyści w zamian za rzekome wstawiennictwo w sprawach giełdy.
Sam prezes PKOl zaprzecza, jakoby zegarek był prezentem. Twierdzi, że Kral jedynie pomógł mu w zakupie, a pieniądze zostały później zwrócone.
Śledztwo dotyczące Zondacrypto obejmuje podejrzenia oszustw znacznej wartości i prania pieniędzy. W tle są również skargi klientów dotyczące problemów z wypłatą środków oraz postępowanie związane z zaginięciem założyciela giełdy Sylwestra Suszka.
Prokuratura chce obecnie, aby Piesiewicz trafił do tymczasowego aresztu na trzy miesiące. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie sąd.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.