4 września Sejm uchwalił ustawę o wykonywaniu orzeczeń ETPC. Za projektem zagłosowało 241 posłów, przeciw było 161, a 38 wstrzymało się od głosu. Ustawa ma uporządkować procedury wykonywania orzeczeń, określać terminy poszczególnych działań i wzmacniać rolę ministra spraw zagranicznych w koordynowaniu ich realizacji.
Bosak ocenił jednak, że problem ma znacznie szerszy wymiar niż sama techniczna procedura wykonywania wyroków Trybunału w Strasburgu.
– „Polscy politycy są kompletnie beznadziejni z tą manią przekazywania kompetencji władzy poza granice, do różnych zewnętrznych ośrodków” – napisał.
Jego zdaniem skłonność do ograniczania samodzielności państwa nie jest domeną wyłącznie jednej części sceny politycznej.
– „To idzie przez większość elity, choć lewica postkomunistyczna była do tego zawsze pierwsza. Obecnie ze względu na taktykę walki politycznej środowisko KO jest do tego szczególnie chętne” – stwierdził.
Wicemarszałek Sejmu nazwał ten proces „pełzającą zdradą państwa” i przekonywał, że przez lata przygotowywano dla niego odpowiedni grunt.
– „Granice pomiędzy instytucjami państwa i jego ustrojem prawnym a ośrodkami zewnętrznymi rozmyto dziś tak mocno, że duża część elity w ogóle nie widzi sensu w przypominaniu o istnieniu takiej granicy” – ocenił.
Bosak uważa, że źródłem problemu nie musi być nawet bezpośredni interes materialny polityków. Według niego część elit kieruje się przede wszystkim kompleksem niższości wobec zagranicznych instytucji.
– „To nie jest nawet kwestia korupcji, bo większość ludzi popierających podległość (...) nie odnosi żadnych personalnych korzyści. To wypływa z silnego kompleksu niższości, miałkiego poczucia zbiorowej i indywidualnej podmiotowości” – napisał.
Polityk Konfederacji przekonuje, że zmiana prawa nie wystarczy bez zmiany sposobu myślenia o suwerenności państwa.
– „Dopóki sytuacja nie zmieni się na poziomie kulturowym, dopóty nie zmieni się na poziomie ustrojowym” – stwierdził.
Bosak zakończył swój wpis ostrzeżeniem, że bez odbudowy silnego poczucia państwowości Polska może stawać się polem realizacji interesów zewnętrznych ośrodków.
– „Polska będzie przestrzenią zdalnego rozgrywania cudzych interesów” – podsumował.
Warto dodać, że podobnie krytyczne stanowisko wobec ustawy prezentują politycy Prawa i Sprawiedliwości. Zbigniew Ziobro, Patryk Jaki, Sebastian Kaleta czy Michał Woś ostro oceniali nie tylko sam projekt, ale także decyzję części posłów związanych z Mateuszem Morawieckim, którzy w głosowaniu wstrzymali się od głosu. W ich ocenie przy tak istotnej kwestii dotyczącej relacji między polskim porządkiem prawnym a orzecznictwem ETPC potrzebny był jednoznaczny sprzeciw, a nie neutralność.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.