Kościół

Papież chce obudzić misyjny Kościół - Leon XIV stawia Chrystusa w centrum

Chrystus, a nie administracja, ideologia czy dostosowywanie Ewangelii do chwilowych mód, ma być najważniejszym punktem pontyfikatu Leona XIV. Tak kierunek obrany przez papieża opisuje abp Luis Marín de San Martín, papieski jałmużnik i prefekt Dykasterii ds. Posługi Miłosierdzia. Hiszpański augustianin zna Leona XIV od wielu lat i należy do grona jego bliskich współpracowników.

2 min czytania
Abp Luis Marín de San Martín
Abp Luis Marín de San Martín · fot. Screenshot - YouTube/Diario ABC

„Priorytetem pontyfikatu jest Chrystus” – podkreślił hierarcha w rozmowie z katolickim portalem Omnes. Jak wyjaśnił, chodzi o życie w Chrystusie, coraz głębsze upodabnianie się do Niego oraz odważne dawanie o Nim świadectwa współczesnemu światu.

Nie jest to jedynie teologiczne hasło. Zdaniem abp. Marína z chrystocentryzmu wynika konieczność głębokiej przemiany całego Kościoła. Wspólnota wierzących nie może zamknąć się w strukturach, urzędach i wewnętrznych sporach. Ma wychodzić do ludzi, głosić Ewangelię i prowadzić ich do osobistego spotkania z Chrystusem.

Kościół ma głosić Chrystusa, a nie samego siebie

Papieski współpracownik zaznaczył, że człowiek rzeczywiście żyjący w Chrystusie nie może zatrzymać wiary wyłącznie dla siebie. „Nieuchronnie odczuwa impuls misyjny” – powiedział abp Marín, wskazując, że prawdziwa więź z Jezusem prowadzi do ewangelizacji i dawania świadectwa o zbawieniu.

W tej perspektywie zapowiadane „misyjne nawrócenie Kościoła” oznacza coś więcej niż reorganizację kurii, zmianę języka dokumentów czy tworzenie kolejnych programów duszpasterskich. Chodzi o odzyskanie pierwotnego celu: ukazywania Chrystusa ludziom, którzy zagubili sens życia, stracili nadzieję albo nigdy nie spotkali się z żywym przekazem Ewangelii.

Abp Marín dostrzegł ten kierunek szczególnie wyraźnie podczas czerwcowej podróży apostolskiej Leona XIV do Hiszpanii. Papież odwiedził wówczas m.in. Madryt, Barcelonę, opactwo Montserrat i Wyspy Kanaryjskie. Oficjalny program obejmował spotkania z młodzieżą, duchowieństwem, osobami ubogimi, migrantami oraz przedstawicielami życia publicznego.

Zdaniem papieskiego jałmużnika Leon XIV przypomniał Hiszpanom trzy fundamenty wiary: Jezusa Chrystusa, Kościół i Ewangelię. Jednocześnie miał przełamać pesymizm, który często ogarnia katolików obserwujących sekularyzację Europy, pustoszejące świątynie i osłabienie chrześcijańskiej tożsamości.

Szczególną uwagę zwróciła reakcja młodych. Podczas modlitewnego czuwania w Madrycie papież zachęcał ich, aby nie byli biernymi obserwatorami historii, lecz świadkami miłości zdolnej przemieniać społeczeństwo. Według Vatican News wydarzenie zgromadziło setki tysięcy uczestników w rejonie Plaza de Lima i przyległych ulic.

Tak liczna obecność młodzieży przeczy przekonaniu, że współczesny człowiek nie potrzebuje już chrześcijaństwa. Abp Marín uważa, że ludzie nadal pragną Chrystusa, ale oczekują spójnego, wymagającego i wiarygodnego przesłania, które nie ogranicza się do ogólników ani nie omija trudnych pytań dotyczących cierpienia, samotności, rodziny, odpowiedzialności i sensu życia.

Sam Leon XIV po powrocie z Hiszpanii podkreślił podczas audiencji generalnej, że jego podróż służyła umocnieniu wiary i odnowieniu chrześcijańskiej nadziei. Papież wskazywał, że Ewangelia nie jest zabytkiem zamkniętym w muzeum przeszłości, ale żywym orędziem zdolnym przemieniać człowieka i całe społeczeństwa.

Wyłania się z tego czytelna wizja pontyfikatu. Leon XIV nie chce Kościoła skoncentrowanego na sobie, zajętego wyłącznie procedurami i wewnętrznymi sporami. Chce wspólnoty zakorzenionej w Chrystusie, zdolnej wyjść poza własne mury i głosić Ewangelię bez lęku, kompleksów oraz rozmywania jej treści.

Źródło: mp/Omnes, Vatican News, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej