Polityka

Stanowski zakpił z nawalanki Giertycha. Poszło o referendum w Warszawie

Roman Giertych wykorzystał niepowodzenie Stołecznej Operacji Referendalnej do ostrego ataku na Krzysztofa Stanowskiego. Poseł Koalicji Obywatelskiej drwił z działalności twórcy Kanału Zero i powiązał go z inicjatywą Macieja Wilka, który wcześniej był stałym współpracownikiem tego medium. W swoim wpisie Giertych użył m.in. określenia „zadufany buc” i zaproponował Stanowskiemu utworzenie „Partii Zera”.

1 min czytania
Roman Giertych, Krzysztof Stanowski
Roman Giertych, Krzysztof Stanowski · fot. Screenshot - YouTube - Janusz Jaskółka, Kanał Zero

Organizatorom Stołecznej Operacji Referendalnej nie udało się zebrać wymaganej liczby podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego oraz Rady Warszawy. Maciej Wilk poinformował, że zebrano 111 tys. podpisów, podczas gdy wymagany próg wynosił około 132 tys.

Wilk był wcześniej związany z Kanałem Zero. Stała współpraca zakończyła się w czerwcu, kiedy zaangażował się w organizację referendum. Krzysztof Stanowski tłumaczył wówczas, że powodem była „działalność quasi-polityczna” Wilka, choć zaznaczał, że może on nadal pojawiać się w Kanale Zero jako gość.

Teraz do tej relacji postanowił nawiązać Giertych.

„Głowa do góry! Od czegoś trzeba zacząć” – kpił polityk KO, wyliczając wcześniejsze polityczne przedsięwzięcia Stanowskiego. W dalszej części wpisu zaatakował go jeszcze ostrzej, używając określenia „zadufany buc” i proponując nazwę ewentualnego ugrupowania: „Partia Zera”.

Giertych sugerował przy tym, że po zakończeniu akcji referendalnej Wilk mógłby wrócić do Kanału Zero. 

Stanowski nie pozostawił zaczepki bez reakcji. We wtorek odpowiedział Giertychowi na X wpisem w formie graficznej, nie wdając się w równie rozbudowaną polemikę słowną.

Źródło: mp/X, Super Express, Press.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej