Uwaga

Od „Kosa” do „Lalki”. Kratiuk: Maślona obsesyjnie rozlicza polską szlachtę

Krystian Kratiuk, redaktor naczelny PCh24.pl, ostro ocenił najnowszą ekranizację „Lalki” w reżyserii Pawła Maślony. Publicysta podkreśla, że zasadniczym problemem serialu nie jest swobodne potraktowanie powieści Bolesława Prusa, lecz sposób przedstawienia polskiej szlachty i arystokracji. Jego zdaniem Maślona konsekwentnie buduje obraz tej warstwy jako moralnie zepsutej, pasożytniczej i skompromitowanej.

3 min czytania
"Lalka", serial Netflixa
"Lalka", serial Netflixa · fot. Screenshot - YouTube - Netflix

Kratiuk przyznaje, że po obejrzeniu całego serialu przestał traktować produkcję jako rzeczywistą adaptację Prusa.

– Po ostatniej części jednak ostatecznie wiadomo, że to nie jest „Lalka”, to jest inna opowieść, marketingowo użyto nazwisk z Prusa i strojów z jego epoki – napisał.

Jak dodaje, właśnie takie podejście pozwoliło mu przestać irytować się zmianami w stosunku do literackiego pierwowzoru. Jednocześnie ocenia serial jako „głupawy” i miejscami zwyczajnie nużący.

Kratiuk: Maślona chce przekazać „olbrzymie pokłady własnej nienawiści”

Zdaniem publicysty główny problem znajduje się jednak gdzie indziej.

– Reżyser „Lalki” po prostu chce nam przekazać olbrzymie pokłady własnej nienawiści do polskiej szlachty/arystokracji, których utożsamia z dzisiejszymi konserwatystami – pisze Kratiuk.

W jego ocenie podobny sposób patrzenia na historię był obecny już w filmie „Kos”. Kratiuk przypomina, że Maślona przedstawiał tam szlachtę w sposób całkowicie odmienny od obrazów utrwalonych choćby w ekranizacjach Trylogii Henryka Sienkiewicza.

– Nie są pobożnymi, rycerskimi patriotami, ale bandą pijusów z bożego nakazu nienawidzących chłopstwa i wyżywających się na tej warstwie społecznej w każdy najgorszy z możliwych sposobów – stwierdza publicysta.

Przypomina też, że sam Maślona określał „Kosa” mianem „anty-Potopu”. Zdaniem Kratiuka ma to znaczenie, bo użycie podobnej ikonografii – kontuszy, szabel, fryzur i języka – służy zmianie kulturowych skojarzeń.

– Te same kolorowe stroje, te same fryzury, te same szable, które każdemu Polakowi kojarzyć się musiały z Kmicicem, Wołodyjowskim, Zagłobą, Podbipiętą i Skrzetuskim, nowemu pokoleniu kojarzyć się mają z brutalnością, pijaństwem, zezwierzęceniem, podłością, małością, ohydą, nikczemnością i świniowatością – ocenia Kratiuk.

W przypadku „Lalki” – czytamy – reżyser miał łatwiejsze zadanie, ponieważ sam Prus przedstawiał arystokrację często bardzo krytycznie. Kratiuk zaznacza jednak, że w powieści występowały także postacie pozytywne oraz bohaterowie niejednoznaczni.

– U Maślony jednak jest inaczej – wszyscy arystokraci to w istocie pijacy, kłamcy, łajdacy, rozwiąźli pasożyci, a często i złoczyńcy – stwierdza.

„Lalka”, „Kos” i teraz „Morfina”

Kratiuk zwraca też uwagę na zabieg polegający – jego zdaniem – na łączeniu świata arystokracji ze współczesną prawicą i konserwatyzmem.

– Maślona wrzuca w usta znienawidzonych przez siebie arystokratów niby to żartobliwe językowe kalki ze współczesnych konserwatystów czy prawicowców – napisał.

Publicysta odczytuje to jako próbę zestawienia historycznej warstwy uprzywilejowanej z dzisiejszym konserwatywnym sposobem myślenia. Jego zdaniem w efekcie powstaje sugestia, że „zacofanie i pasożytnictwo”, które miały prowadzić dawną arystokrację do upadku, są ideowo związane ze współczesną polską prawicą.

Kratiuk odniósł się także do informacji, że Paweł Maślona został reżyserem ekranizacji „Morfiny” Szczepana Twardocha. Filmweb rzeczywiście wymienia Maślonę jako reżysera produkcji planowanej na 2027 rok.

– Wybór reżysera mnie zatem nie zaskakuje – komentuje Kratiuk.

Na zakończenie publicysta stwierdza, że Maślona jest twórcą utalentowanym, ale zarzuca mu powtarzanie podobnego schematu ideowego.

– Szkoda tylko, że Pan Maślona – skądinąd zdolny człowiek – ciągle stawia na niemal takie same opowieści – pisze Kratiuk.

I dodaje:

– Może warto spróbować jednak czegoś innego, może reżyserskie spełnienie znajdzie Pan gdzieś, gdzie jest trochę mniej syfu i walki z konserwatyzmem, który Pan utożsamia z tym, co Polacy przez bardzo długi czas uważali za istotny element ich kultury?

Źródło: mp/Psch24.pl, Facebook, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej