„Szef władz obwodu lwowskiego Maksym Kozycki w liście do marszałka województwa śląskiego Wojciecha Saługi poinformował, że kontrowersyjna uchwała Lwowskiej Rady Obwodowej o ustanowieniu 2027 Rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii nie została dotąd podpisana i nie weszła w życie” – pisze w swoim artykule warszawski korespondent Frankfurter Allgemeine Zeitung (FAZ) Stefan Locke.
Locke zwrócił także uwagę, że Kozycki podkreślił w swoim liście, iż dyskusja o historii polsko-ukraińskiej powinna przebiegać „w atmosferze wzajemnego szacunku, otwartości i gotowości do wzajemnego zrozumienia” oraz podziękował Polsce za „wsparcie i dobrą współpracę”.
Locke przypomniał, że Lwowska Rada Obwodowa ogłosiła niedawno 2027 rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) i jej dowódców. W Polsce UPA jest uważana za organizację przestępczą winną zbrodni ludobójstwa na ponad 100 tys. polskich cywilów. Z kolei na Ukrainie powszechne są odwołania do dziedzictwa UPA, która jest jednym z czynników kształtujących tożsamość narodową.
„FAZ” zwraca uwagę, że w Polsce decyzja władz Lwowa wywołała falę oburzenia. Ukraińskie MSZ przyznało, uchwała przyjęta na szczeblu lokalnym zaszkodziła relacjom polsko-ukraińskim. Locke przypomniał, że w lecie w powodu historii doszło do otwartego sporu między prezydentami obu krajów.
Locke przypomniał również, że Polska udzieliła Ukrainie od początku wojny z Rosją szerokiej pomocy wojskowej i humanitarnej.
„Od początku pełnoskalowej wojny Polska przekazała Ukrainie pomoc wojskową w wysokości 3,8 mld euro” – czytamy.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.