Polityka

„Napiszę jej o Leningradzie, zobaczysz, że ona to przeczyta” - Stanowski ostro drwi z Dulkiewicz

Wystąpienie Aleksandry Dulkiewicz na Westerplatte wywołało falę komentarzy. Prezydent Gdańska podczas obchodów rocznicy wybuchu II wojny światowej mówiła nie tylko o polskich ofiarach, ale także o… blokadzie Leningradu. Dla Krzysztofa Stanowskiego było to tak zaskakujące, że postanowił potraktować sprawę z otwartą ironią.

2 min czytania
Krzysztof Stanowski
Krzysztof Stanowski · fot. Screenshot - YouTube/Kanał ZERO

– Ale powiem wam, że polskiego polityka, który wyjdzie 1 września i będzie mówił o oblężeniu Leningradu, nie miałem w swoim bingo. To jest chyba najbardziej irracjonalna rzecz, jaka wydarzyła się w tym roku – napisał twórca Kanału Zero.

Stanowski nie poprzestał jednak na krótkim komentarzu.

„No nie ma innego wytłumaczenia”

Dziennikarz przedstawił własną, żartobliwą teorię dotyczącą tego, jak fragment o Leningradzie mógł znaleźć się w przemówieniu Dulkiewicz.

– Widzę tylko jedno rozwiązanie tej zagadki, i wcale nie żartuję. Mianowicie pani Aleksandra musi mieć swoich asystentów, którzy dokonali zakładu: „Napiszę jej o Leningradzie, zobaczysz, że ona to przeczyta”. „Nie no, bez jaj”. „Zobaczysz, przeczyta na pewno. O 100 złotych. Ja i tak odchodzę z pracy” – ironizował Stanowski.

I dodał:

– No nie ma innego wytłumaczenia dla tego fragmentu. To coś w stylu zakładu Szczęsnego z Krychowiakiem, gdy wypowiadali przypadkowe słowa podczas konferencji.

Sarkazm Stanowskiego dobrze oddaje skalę zdziwienia, jakie wywołało przemówienie prezydent Gdańska. W dniu, w którym Polska wspomina niemiecką napaść z 1 września 1939 roku, Dulkiewicz uznała za stosowne – o zgrozo! - szerzej opowiadać o cierpieniu mieszkańców Leningradu.

Leningrad na Westerplatte

W swoim wystąpieniu Dulkiewicz mówiła:

– 85 lat temu rozpoczęło się też jedno z najtragiczniejszych oblężeń w historii – blokada Leningradu. Niemal 900 dni ludzie uwięzieni w swoich domach zmagali się ze skrajnym niedostatkiem i mrozem do minus 40 stopni. Opisy, do czego głód zdolny jest pchnąć człowieka, ścinają krew w żyłach. Nawet milion cywilów straciło życie.

Ten fragment wywołał krytykę również ze strony innych komentatorów.

– Tusk o Ukrainie, a Dulkiewicz o Leningradzie. Czy ten rząd choć raz potrafi skupić się na Polsce, zwłaszcza w takim dniu jak rocznica niemieckiej napaści na nasz kraj? – pytał Konrad Berkowicz.

Marcin Możdżonek skomentował z kolei:

– Doskonałe wyczucie czasu i miejsca na wspomnienie o oblężeniu Leningradu…

Źródło: mp/X, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej