Muzułmanów trzeba nawracać! Hadjadj pokazuje, jak - zdjęcie
09.06.15, 17:08Fabrice Hadjadj (fot. media)

Muzułmanów trzeba nawracać! Hadjadj pokazuje, jak

8

Muzułmanów można, a nawet trzeba nawracać na chrześcijaństwo. Przekonuje nas o tym Fabrice Hadjadj, francuski filozof i dramaturg, z pochodzenia Żyd, kilkanaście lat temu bohater głośnego nawrócenia na katolicyzm, a dziś członek Papieskiej Rady ds. Laikatu, podaje "Radio Watykańskie". Na łamach tygodnika Famille Chrétienne pokazuje, jak sam przekonywał do Chrystusa wiceprzewodniczącego wspólnoty muzułmańskiej we Włoszech. Spotkał się z nim w Rzymie na konferencji o Zachodzie, po swej głośnej prelekcji, w której pytał, czy Bazylika św. Piotra nie skończy jak Hagia Sofia i czy Włosi nie wyprą się Dantego za to, że wsadził Mahometa do ósmego kręgu piekła.

„Różnica między nami polega na tym, że pan wierzy w Boskie pochodzenie Koranu, a ja jestem pewny, że tak nie jest, bo Słowem Bożym jest Jezus Chrystus, Słowo, które stało się Żydem, a moim obowiązkiem jest Pana do tego przekonać” – powiedział wówczas żydowski konwertyta na rozpoczęcie rozmowy z muzułmańskim zwierzchnikiem. Ten przyjął te słowa z uznaniem: „Ma pan rację – powiedział – relatywizm nie jest dobrym sposobem na nawiązywanie dialogu”. Dodał jednak, że nie można być ekstremistą. „Owszem, odpowiedział mu Hadjadj, ale trzeba być radykalnym, bardziej niż dżihadyści”.

Francuski konwertyta nie obniża tonu. Przekonuje muzułmańskiego dygnitarza, że i on jest bliski usłyszenia głosu Chrystusa. Bo Ten zapowiedział, że po swym wywyższeniu wszystkich przyciągnie do siebie. „Pana również!”.

Fabrice Hadjadj dość szczegółowo przytacza swą rozmowę z przedstawicielem islamskiej wspólnoty we Włoszech, aby pokazać, jak należy dialogować z muzułmanami. Przytacza też przestrogę, którą Bóg dał Jeremiaszowi: „Nie lękaj się ich, abym cię czasem nie napełnił lękiem przed nimi”. W tym sensie – mówi Hadjadj – trzeba się wystrzegać islamofobii, lęku przed islamem, a pielęgnować swoistą islamofilię, czyli miłość do muzułmanów, która przejawia się w tym, że nie boimy się im głosić Dobrej Nowiny i praktykować wobec nich braterskiego napomnienia. W takiej postawie uznajemy godność drugiego, jego zdolność do zmierzenia się z „samą prawdą”.

Na zakończenie francuski filozof przytacza anegdotę z dzieciństwa św. Teresy z Avili. W wieku zaledwie 7 lat przekonała swego starszego brata, by wraz z nią udał do kraju Maurów i by tam razem oddali życie na świadectwo wierze. Ten radykalny poryw i konkretny heroizm jest dziś niezbędny, również ze względu na młodych – twierdzi Hadjadj, skądinąd ojciec sześciorga dzieci. Jeśli nie zaproponujemy młodym takiej postawy, to albo znajdą upojenie w rozrywce, albo dają się zwerbować ekstremistom, pro- bądź anty-muzułmańskim.

KZ/kad/radio watykańskie

Komentarze (8):

anonim2015.06.9 17:23
I taki dialog międzyreligijny czy też ekumenizm to ja popieram!
anonim2015.06.9 17:31
"Trzeba być radykalnym, bardziej niż dżihadyści" A oni w odpowiedzi staną się jeszcze bardziej radykalni.
anonim2015.06.9 17:32
Ale wtedy trzeba liczyć się z gotowością pójścia na całość czyli na ofiarę z życia.
anonim2015.06.9 18:28
100% poparcia. Aż po krzyż.
anonim2015.06.9 20:53
Czytałem jego książkę "Wiara demonów" Naprawdę ma facet umeblowane w głowie.
anonim2015.06.9 23:36
Ciekawa twarz...można się zakochać, a tak poważnie to ja osobiście boję się radykalnego islamu to zupełny odlot dosłownie na grzbiecie szatana. Nie rozumiem działania muzułmanów tzw.umiarkowanych, bo oni pierwsi powinni potępić działania zbrodnicze wielu chorych na jihad ekstremistów, jakoś tego nie słyszę, z drugiej jednak strony skoro nasz Pan poniósł taką śmierć haniebną od swoich, dlaczego i nas nie ma spotkać śmierć od obcych..., tak czy inaczej walka trwa jak mówi o tym Apokalipsa!!
anonim2015.06.9 23:46
@Zumasttix Tylko że koncepcja radykalizmu chrześcijańskiego radykalnie różni się od muzułmańskiego, Allah każe zabijać niszczyć niewiernych, Chrystus zachęca do oddania życia za tych niewiernych...czaisz różnicę? Myślę, że tenże filozof mówi raczej o odwadze mówienia muzułmanom prawdy, że islam to jakieś dziwadło polityczno-obyczajowe, ale skoro sami byli muzułmanie znający Koran wręcz doskonale krytykujący islam nie znajdują posłuchu wśród swoich, a wręcz są na liście osób do zamordowania, to co dopiero nasze głosy, ludzi zupełnie innej kultury. Dla mnie otwarciem oczu czym naprawdę jest islam jest postać Walida Shoebata. Jest sporo programów na utube z jego udziałem. Jego wiarygodność polega właśnie na tym, że sam kiedyś usiłował zostać radykalnym muzułmaninem, terrorystą. Jak widać wśród muzułmanów wzbudza tylko agresję stąd wniosek, że do świata islamu nie dotrze się mówiąc im wprost, że Koran nie jest od Boga. Tu musi zadziałać szczególna łaskaBoża.
anonim2015.06.10 11:30
Do Harcownika: Jak sądzisz ? O kim pisał Izajasz ok. 500 lat p.n.e ? O Chrystusie, czy o Mahomecie ? Zapraszam do źródeł : Iz 53,4-12 . Więc która religia jest prawdziwa ?