Uwaga

Mierzyli temperaturę, a NFZ płacił za terapię

Blisko cztery tysiące czynów związanych z fałszowaniem dokumentacji medycznej i wyłudzaniem pieniędzy z Narodowego Funduszu Zdrowia zarzuca prokuratura 60-letniemu mężczyźnie zarządzającemu placówkami medycznymi w Tychach i Zabrzu.

2 min czytania
Mierzyli temperaturę, a NFZ płacił za terapię
Mierzyli temperaturę, a NFZ płacił za terapię · fot. via Pixabay.com

Jak podają media, śledczy ustalili, że podczas pandemii COVID-19 rutynowe mierzenie temperatury pacjentom i wypełnianie ankiet miało być rozliczane jako terapia środowiskowa. W ten sposób NFZ wypłacił 163 473,75 zł nienależnych refundacji. Podejrzany przyznał się do zarzucanych czynów i wystąpił o dobrowolne poddanie się karze.

O zakończeniu wieloletniego śledztwa poinformowały 3 listopada Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach oraz Prokuratura Okręgowa w Gliwicach.

Sprawa dotyczy nieprawidłowości w dwóch przychodniach funkcjonujących w Tychach i Zabrzu w latach 2020–2021. Jak ustalili funkcjonariusze Wydziału do Walki z Korupcją KWP w Katowicach, mechanizm miał polegać na wykazywaniu świadczeń medycznych, których w rzeczywistości nie wykonywano w deklarowanej postaci.

Postępowania dotyczące obu placówek początkowo prowadzono oddzielnie. W styczniu 2024 roku zostały połączone w jedno śledztwo nadzorowane przez Prokuraturę Rejonową w Rybniku.

Tak miało działać oszustwo

Szczegółowy mechanizm opisała Prokuratura Okręgowa w Gliwicach. Według jej ustaleń Andrzej K., prezes zarządu spółki medycznej i wspólnik spółki jawnej, miał polecić pracownikom recepcji wykonywanie wobec pacjentów czynności związanych z procedurami pandemicznymi.

Obejmowały one – jak wskazano w komunikacie prokuratury – „wręczanie wszystkim pacjentom wchodzącym na teren przychodni ankiety do wypełnienia oraz badanie poziomu temperatury ich ciała”.

Problem polegał na tym, że czynności te miały być następnie zgłaszane do Narodowego Funduszu Zdrowia jako świadczenia z zakresu „terapii środowiskowej”.

Za tak zakwalifikowane procedury placówki otrzymywały pieniądze z publicznego systemu ochrony zdrowia.

Policja podkreśliła, że nieprawidłowości potwierdziła kontrola przeprowadzona przez Fundusz.

– Kontrole przeprowadzone przez NFZ, na wniosek prokuratury, potwierdziły stwierdzone nieprawidłowości – poinformowała Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach.

Skala postępowania była znaczna. Funkcjonariusze przesłuchali około 500 świadków, przeprowadzili przeszukania i zabezpieczyli obszerną dokumentację medyczną oraz finansową.

Ostatecznie 60-letniemu Andrzejowi K. zarzucono 3963 czyny, obejmujące poświadczanie nieprawdy w dokumentacji, posługiwanie się nierzetelnymi dokumentami oraz oszustwo na szkodę NFZ.

Łączna wartość nienależnie wypłaconych refundacji wyniosła dokładnie 163 473,75 zł. W toku postępowania wydano również postanowienie o zabezpieczeniu majątkowym na kwotę 96 tys. zł.

Podejrzany przyznał się do zarzucanych czynów i złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Jak przekazała prokuratura, pieniądze pobrane z NFZ zostały zwrócone wraz z nałożoną karą.

12 października 2026 roku Prokuratura Rejonowa w Rybniku skierowała do Sądu Rejonowego w Zabrzu wniosek o skazanie Andrzeja K. bez przeprowadzania rozprawy. Informację o zakończeniu postępowania organy ścigania opublikowały 3 listopada.

O wydaniu wyroku i wymiarze kary zdecyduje Sąd Rejonowy w Zabrzu.

Źródło: mp/KWP w Katowicach, Prokuratura Okręgowa w Gliwicach, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej