W rozmowie w programie „Niedyskretnie o polityce” na kanale „Super Expressu” powiedziała:
„Dzwoniłam i się dowiedziałam, ten polityk, który naprawdę bardzo dobrze zna Donalda Tuska, mówi, że ludzie od dwóch dni z Platformy dzwonią i są po prostu w panice”.
Ów polityk miał powiedzieć, że to „katastrofa”, a od dwóch dni w PO jest mowa wyłącznie o tym, „że Donald ma gdzie uciekać”. Gdy wyraziła ona wątpliwość mówiąc, że przecież premier nie ma za granicą żadnego stanowiska, usłyszała:
„Tak, ale on ma na tyle wysoką emeryturę, że może pojechać do Brukseli i tam poprosić o immunitet”.
Niektórzy politycy obozu rządzącego mają jednak mieć wątpliwości co do ich losów – mają obawiać się konsekwencji podejmowanych decyzji. Miziołek przyznała, że trudno było jej uwierzyć w to, że tak wyglądają nastroje wewnątrz KO.
Joanna Miziołek pokazuje nastroje w Koalicji Obywatelskiej: - Ludzie od dwóch dni są w całkowitej panice - Od dwóch dni mówi się tylko o tym, że Donald ma gdzie uciekać - Chodzą pogłoski, że w sytuacji awaryjnej Donald Tusk może pojechać do Brukseli i poprosić o immunitet Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę.
— Pan_komentator (@PanP23929) November 2, 2026
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.