Według relacji pana Stanisława, który rozmawiał z osobami obecnymi na miejscu, część wiernych próbowała ukryć się przed napastnikiem w specjalnym konfesjonale.
„To było znienacka”
– Część ludzi, którzy tam byli przed mszą, schowała się do takiego konfesjonału, który jest dla głuchych. On jest praktycznie z możliwością zamknięcia się w nim – relacjonował świadek w rozmowie z Polsat News.
Jak dodał:
– To było znienacka. Te osoby praktycznie zostały zaskoczone.
Według jego relacji jeden z księży miał zostać zaatakowany podczas spowiedzi. Inny duchowny został ugodzony, gdy napastnik przemieszczał się po terenie opactwa. Polsat News podał również, powołując się na nieoficjalne ustalenia, że sprawca mógł posłużyć się nożem kuchennym.
Szkoły i parafie ostrzeżone
Po ataku służby uruchomiły procedury zarządzania kryzysowego. Władze miasta przekazały szkołom, urzędom i parafiom informacje o zdarzeniu oraz zalecenie, by zwracać szczególną uwagę na osoby wchodzące do budynków.
– W tej chwili zespół zarządzania kryzysowego poinformował szkoły, urzędy i parafie, że takie zdarzenie miało miejsce i żeby zwróciły większą uwagę na to, kto wchodzi do budynków – mówił burmistrz Jarosławia Marcin Nazarewicz.
Policja i prokuratura prowadzą dalsze czynności. Śledczy ustalają dokładny przebieg ataku oraz motyw działania 31-letniego napastnika.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.