Rosja

CIA miała ostrzec Polskę. Rosjanie zmapowali kable kluczowe dla banków?

Amerykańska CIA miała przekazać Polsce ostrzeżenie dotyczące rosyjskiego rozpoznania podmorskich kabli telekomunikacyjnych wykorzystywanych m.in. przez międzynarodowy system finansowy. Informację ujawnili Mariusz Gierszewski i Dominika Długosz z „Newsweeka”. Jeżeli ich ustalenia są prawdziwe, chodzi o znacznie więcej niż możliwość chwilowego braku internetu. Podmorskimi łączami każdego dnia przesyłane są dane związane z transakcjami finansowymi liczonymi w bilionach dolarów.

3 min czytania
Władimir Putin
Władimir Putin · fot. via Pixabay.com

Doniesienia brzmią niezwykle poważnie, ale wymagają jednego istotnego zastrzeżenia. CIA nie opublikowała komunikatu potwierdzającego szczegóły ostrzeżenia, a polskie władze również nie ujawniły jego treści. Wiadomo jednak oficjalnie, że 10 września minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak spotkał się w Waszyngtonie z dyrektorem CIA Johnem Ratcliffe'em, a jednym z tematów rozmów były rosyjskie działania hybrydowe wymierzone w Polskę.

CIA miała ostrzec przed „testem krytycznym” dla banków

Według ustaleń Mariusza Gierszewskiego i Dominiki Długosz ostrzeżenie przekazane stronie polskiej miało wykraczać poza zagrożenie dronami, cyberatakami czy klasycznym sabotażem.

– „Rosjanie bardzo dobrze zmapowali wszystkie kable” – powiedział Gierszewski, wskazując na połączenia wykorzystywane również przez międzynarodową bankowość pomiędzy Europą i Ameryką. Długosz zwróciła uwagę, że chodzi także o infrastrukturę na Bałtyku oraz połączenia między Wielką Brytanią i kontynentalną Europą. 

Według dziennikarzy Amerykanie mieli przestrzec Polskę, że system bankowy powinien być przygotowany na sytuację poważnego zakłócenia transmisji danych. W skrajnym scenariuszu problem mógłby dotknąć wymiany informacji między instytucjami finansowymi. 

Nie oznacza to jednak, że wystarczyłoby przeciąć jeden przewód na dnie morza, aby Polacy nagle stracili dostęp do swoich pieniędzy. Globalna infrastruktura telekomunikacyjna została zaprojektowana z wieloma alternatywnymi trasami. Awaria pojedynczego kabla zazwyczaj powoduje przekierowanie ruchu innymi połączeniami.

Niebezpieczny byłby natomiast skoordynowany atak na kilka kluczowych punktów jednocześnie, zwłaszcza gdyby został połączony z cyberatakiem wymierzonym w operatorów telekomunikacyjnych lub instytucje finansowe.

NATO ostrzega przed tym od lat

Najważniejsze jest to, że sam problem nie opiera się wyłącznie na anonimowym przecieku dotyczącym CIA.

Już w 2023 roku ówczesny sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg mówił publicznie, że Rosja ma zdolność mapowania infrastruktury krytycznej, a potencjalnie również prowadzenia przeciwko niej działań. Wymienił m.in. gazociągi, ropociągi i tysiące kilometrów kabli internetowych na Morzu Północnym, Bałtyku oraz Atlantyku. 

Skala zależności światowej gospodarki od tej niewidocznej infrastruktury jest ogromna. Według danych NATO ponad 95 proc. międzynarodowego ruchu internetowego przechodzi przez kable podmorskie, których łączna długość wynosi około 1,3 mln kilometrów. Sojusz szacuje, że obsługują one każdego dnia transakcje finansowe o wartości około 10 bilionów dolarów. 

Zagrożenie zostało potraktowane przez NATO na tyle poważnie, że po kolejnych incydentach dotyczących podmorskiej infrastruktury w styczniu 2025 roku uruchomiono operację Baltic Sentry. Obejmuje ona m.in. okręty, lotnictwo patrolowe oraz nowe systemy obserwacji mające poprawić ochronę infrastruktury na Bałtyku. 

Sam Siemoniak po rozmowach w Waszyngtonie przyznał, że szczegółowy raport ze spotkania z szefem CIA przekazał premierowi. Podkreślił zarazem, że rozmowa była „w całości [...] ściśle tajna”, dodając jedynie, że Amerykanie dostrzegają eskalację działań rosyjskich. 

Informacji „Newsweeka” nie sposób obecnie niezależnie potwierdzić w części dotyczącej konkretnego tajnego ostrzeżenia CIA. Pasuje ona jednak do zagrożenia, o którym NATO mówi oficjalnie już od kilku lat. Rosyjskie rozpoznawanie podmorskiej infrastruktury oraz możliwość wykorzystania jej podatności w działaniach hybrydowych nie są więc medialną fantazją. Otwarte pozostaje pytanie, jak szczegółową wiedzę zdobyła Rosja i przed jakim konkretnie scenariuszem Amerykanie mieli ostrzec Warszawę.

Źródło: mp/Newsweek Polska, NATO, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej