Obecne przepisy obowiązują do 22 września 2026 roku. Tydzień wcześniej Rada UE zdecydowała jedynie o krótkim przedłużeniu sankcji, dając ambasadorom dodatkowy czas na znalezienie rozwiązania.
Jeżeli państwa członkowskie nie osiągną dziś porozumienia, personalne restrykcje przewidziane w decyzji 2014/145/CFSP mogą utracić podstawę do dalszego stosowania. Nie dotyczy to odrębnych sektorowych sankcji gospodarczych wobec Rosji, które w czerwcu przedłużono do 31 lipca 2027 roku.
Według Euractiv źródłem obecnego impasu jest żądanie Francji, aby z listy wykreślić rosyjsko-uzbeckiego miliardera Aliszera Usmanowa. Paryż miał powoływać się na względy „bezpieczeństwa narodowego”, a unijni dyplomaci łączą tę sprawę z możliwą wymianą więźniów dotyczącą dwóch obywateli Francji. Następnie Słowacja wystąpiła o usunięcie sankcji wobec rosyjsko-izraelskiego miliardera Michaiła Fridmana.
W zamian Francja i Słowacja zgodziły się na zmianę mechanizmu przedłużania całej listy – zamiast odnawiania jej co sześć miesięcy sankcje miałyby obowiązywać przez trzy lata. Łotwa uznała jednak taki układ za nie do przyjęcia.
Sprawa wywołała także reakcję Kijowa. Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha określił pomysł zdjęcia sankcji z obu oligarchów jako „nie do zaakceptowania”.
– „Co się zmieniło? Nic. Usunięcie z listy jest nie do zaakceptowania i wysłałoby zły sygnał Moskwie w momencie, kiedy presję trzeba zwiększać” – napisał Sybiha na X.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.