19 sierpnia Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy oraz Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna przeprowadziły działania w ramach operacji określanej kryptonimem „Forrest Gump”. Tego samego dnia Wołodymyr Zełenski odwołał Irynę Mudrą ze stanowiska zastępczyni szefa Biura Prezydenta Ukrainy.
Śledczy badają działalność grupy, która miała zajmować się m.in. przejmowaniem cennych nieruchomości, ingerowaniem w systemy informatyczne Ministerstwa Sprawiedliwości, fałszowaniem dokumentów oraz legalizacją środków pochodzących z przestępstwa. Według NABU chodzi także o 150 mln hrywien w gotówce, które miały zostać wprowadzone do legalnego obrotu przez rachunki podstawionych spółek w celu opłacenia kaucji za jednego z podejrzanych w sprawie „Midas”.
Sprawa „Forrest Gump” sięga otoczenia prezydenta
Ukraińskie media informują, że Mudra miała być jednym z ważnych ogniw śledztwa. W sprawie pojawia się również były deputowany Maksym Mykytas. Według ustaleń „Ukraińskiej Prawdy” znajdował się on w domu Mudrej, gdy funkcjonariusze NABU i SAP przyjechali na przeszukanie.
Prokuratura antykorupcyjna początkowo domagała się dla byłej urzędniczki 60 dni aresztu z możliwością wpłacenia 150 mln hrywien kaucji. Śledczy argumentowali, że Mudra może posiadać aktywa warte ponad 250 mln hrywien.
Sama Mudra zaprzecza części stawianych jej zarzutów. Podczas posiedzenia sądu odniosła się m.in. do informacji o rzekomych 4 mln dolarów, które miał jej przekazać Mykytas.
– „Nigdy nie otrzymałam od Mykytasa 4 mln dolarów – ani w gotówce, ani na rachunek bankowy, ani w jakiejkolwiek innej formie” – oświadczyła była zastępczyni szefa Biura Prezydenta.
Śledztwo jest kontynuowane, a NABU podkreśla, że sprawa obejmuje wysokich rangą urzędników oraz polityków. Dla władz w Kijowie to kolejny poważny test wiarygodności walki z korupcją, szczególnie że postępowanie dotyka bezpośredniego zaplecza administracji prezydenckiej.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.