Zagrożenia

Kontakty seksualne z nieletnimi. Tekieli: „Jak profesor może pisać tak zbrodnicze bzdury?”

Robert Tekieli przypomniał w mediach społecznościowych fragment książki prof. Andrzeja Jaczewskiego „Seksualność dzieci i młodzieży. Pół wieku badań i refleksji”, w którym znany seksuolog rozważał możliwość niekarania części kontaktów seksualnych dorosłych z nieletnimi. Publicysta wykorzystał ten przykład jako punkt wyjścia do szerszej krytyki współczesnej nauki, która – jego zdaniem – coraz częściej zamiast szukać prawdy, dostarcza uzasadnień dla ideologii i interesów.

2 min czytania
Robert Tekieli
Robert Tekieli · fot. Screenshot - YouTube/Jan Pospieszalski

Tekieli przywołał fragment rozdziału „Problem pedofilii”, w którym Jaczewski dzielił nieletnich na trzy grupy wiekowe: dzieci do lat trzech, dzieci od 3 do 8 lat oraz osoby od 9. roku życia do pełnoletności.

Najbardziej kontrowersyjny fragment brzmi:

„Kontakty dobrowolne i świadome nie powinny być karane przynajmniej w najstarszej grupie” – pisał Jaczewski.

Cytat ten był już wcześniej publicznie przywoływany w kontekście książki profesora. Pojawiał się m.in. w publikacjach opisujących jego poglądy dotyczące granic penalizacji kontaktów seksualnych z nieletnimi.

Tekieli: „Nauka zdradziła dziś człowieka”

Robert Tekieli komentuje te słowa bardzo ostro.

„Jak profesor może pisać tak zbrodnicze bzdury? Może, bo nauka zdradziła dziś człowieka. Nie szuka prawdy. Uzasadnia interesy i pożądliwości” – napisał.

Publicysta przypomina, że Jaczewski był pediatrą, seksuologiem i jednym z bardziej rozpoznawalnych ekspertów w swojej dziedzinie. Właśnie dlatego – czytamy – podobne wypowiedzi są szczególnie groźne.

„Naukowiec, autorytet, głosi, że seks dorosłych z niepełnoletnimi nie powinien być penalizowany, gdy jest on ‘dobrowolny i świadomy’” – stwierdził.

Tekieli nie zatrzymuje się jednak na sprawie Jaczewskiego. Łączy ją z szerszym zjawiskiem, które określa mianem „naukowego irracjonalizmu”.

„Mamy dziś naukowe przyzwolenie dla pedofilii i narkotyków. Szokujące? Wszystkie nowożytne herezje i ideologie miały naukowe oparcie” – pisze.

W tym kontekście przywołuje również spory dotyczące polityki narkotykowej, seksuologii i ideologicznych nurtów w naukach społecznych.

„Naukowy irracjonalizm ma długą tradycję” – ocenia Tekieli.

Publicysta wskazuje m.in. na Alfreda Kinseya, Margaret Mead, Johna Money’ego, Wilhelma Reicha i Margaret Sanger jako postacie, których dorobek lub poglądy – jego zdaniem – wywarły ogromny wpływ na zachodnią kulturę, mimo późniejszych kontrowersji.

Autor stawia też bardzo szeroką diagnozę współczesnej nauki.

„Nauka zrezygnowała dziś z empirii, zastąpiły ją modele komputerowe, które dadzą taki wynik, jaki został zawarty w przedzałożeniach” – napisał.

I konkluduje:

„Nauka zdradziła ludzkość. Zdradziła naszą budowaną na racjonalności cywilizację”.

Warto przy tym odnotować, że po krytyce swoich wcześniejszych wypowiedzi prof. Jaczewski deklarował później poparcie dla przepisów chroniących dzieci i penalizujących kontakty seksualne z nieletnimi. Czy zatrze to jednak ślad jego wcześniejszych wypowiedzi i publikacji? Cytowane fragmenty jego książki pozostają przecież w obiegu publicznym.

Źródło: mp/Facebook / Robert Tekieli, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej