Pod koniec czerwca prokuratura umorzyła postępowanie dot. tzw. „dwóch wież”, w ramach którego domniemanego poszkodowanego reprezentowała kancelaria posła KO Romana Giertycha.
- „Znamienne jest też to, że prokuratura Prokuratura Okręgowa w Warszawie odsunęła od prowadzenia tej sprawy prokurator Ewę Wrzosek tylko dlatego, że PiS wykorzystało śmierć Barbary Skrzypek do oskarżeń wobec prokuratora i pełnomocników pokrzywdzonego. Tak zdumiewającej zmiany prokuratora tylko dlatego, że potencjalny podejrzany wykrzykuje do pełnomocnika pokrzywdzonego: >>Morderco!<< nie widziano w historii prokuratury. I na miejsce Wrzosek wskazano prok. Szeroczyńską. Była to bezczelna manipulacja. Nie zmienia się składu prowadzącego śledztwo z tego powodu, że tym których śledztwo dotyczy nie podoba się prokurator”
- grzmiał parlamentarzysta w mediach społecznościowych.
Dziś do narracji posła Giertycha odniósł się na antenie TVN24 stojący na czele Prokuratury Krajowej prok. Dariusz Korneluk.
- „To jest kłamstwo. Pani prokurator Wrzosek, która prowadziła to postępowanie na własne życzenie przestała je prowadzić. Osobiście z nią rozmawiałem, żeby jednak pozostała na delegacji w Prokuraturze Okręgowej, bo wówczas zakończy to postępowanie. [Giertych] Mija się z prawdą, bo nikt pani prokurator Wrzosek od tej sprawy nie wyeliminował, tylko sama podjęła decyzję, że nie chce pracować w ramach delegacji w Prokuraturze Okręgowej”
- wyjaśnił.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.